piątek, 24 kwietnia 2015

Piegów moc


Moja tęsknota za rudością i piegami osiągnęła punkt szczytowy, dlatego dzięki temu możecie oglądać efekty mojej sesji z Karoliną :D Uroda dziewczyn z morzem piegów oraz z rudymi włosami, to zdecydowanie mój ulubiony typ do fotografowania, mogłabym fotografować takie osoby bez przerwy! Miałam to szczęście, że tego dnia popołudniem pojawiło się piękne zachodzące słoneczko. A gdy wychodziłam z domu na sesję było tak ciemno! Mam jednak czasem to szczęście.. :) Świetnie współpracowało mi się z Karoliną, jej fantastyczna uroda całkowicie mnie spełniła i zaspokoiła moje fotograficzne zachcianki. Aż chciałoby się więcej! Dlatego, jeśli znacie osoby z piegami i z rudymi włosami - podsyłajcie je do mnie! :D


Tego dnia zrobiłyśmy nie tylko zdjęcia. Karolina dała się namówić również na nagranie krótkiego, tematycznego filmu! Jupi! Moje postanowienie noworoczne o filmach uznaję oficjalnie za spełniane! Bardzo zainspirowała mnie muzyka, którą napotkałam niedawno buszując po yt. Jetta ""Feels like coming home" to naprawdę niesamowity i klimatyczny kawałek, do którego myślę, że sceneria oraz uroda Karoliny i cudne świetlne warunki pasowały perfekcyjnie. Jestem bardzo zadowolona z tego krótkiego filmu i z Karoliny, która mimo, że nie ma doświadczenia w tego typu projektach, poradziła sobie świetnie za co ślicznie dziękuję :)



Model: Karolina Karolak
Photo: Katarzyna Banaszek
https://www.facebook.com/KBanaszekPhotography

wtorek, 21 kwietnia 2015

Lovely face


Sesję z Kamilą mogłam stworzyć dzięki mojemu przyjazdowi na warmie i mazury, kiedy to odwiedzałam mojego przyjaciela, super fotografa (:D), Piotrka :) Choć tym razem praktycznie nie nastawiałam się na żadne większe sesjowanie, to zdjęcia z Kamilą musiały być! Nie współpracowałyśmy ze sobą niemal równy rok czasu, dlatego też moja tęsknota za jej wyjątkową urodą wzrosła do maksymalnego poziomu. Kamila, to jedna z moich ulubionych i ukochanych twarzy, uwielbiam robić jej portrety, z tą jej wspaniałą twarzą, pięknymi włosami i oczami oraz oczywiście piegami, które jako fotograf, dosłownie ubóstwiam!
Było bardzo zimno tego dnia, ciągle sobie zadaje to pytanie gdzie podziała się wiosna, która ewidentnie powinna zagościć już na stałe. Starałam się oszczędzać Kamilę, zwłaszcza, że miała niedawno anginę, choć było mi ciężko, bo mogłabym ją fotografować bez końca, mimo, że mi samej już odpadały palce z zimna. Miejsce tego dnia było niesamowicie wyjątkowe, cudowne jezioro z pięknym pomostem, uwielbiam takie plenery! I liczę, że jeszcze kiedyś będę mogła fotografować w tym miejscu, może w jakiejś bajkowej stylizacji z zachodem słońca!



Dziękuję za wizaż Oli, która wykonała go w Olsztynie, zanim Kamila przyjechała do nas, do Biskupca, a Piotrkowi dziękuję bardzo za możliwość zdjęć w jego uroczej miejscowości :*

Mały backstage :)


Model: Kamila Gryguś
Make-up: Cosmola
Help: Piotr Stankiewicz
Photo: Katarzyna Banaszek
https://www.facebook.com/KBanaszekPhotography

sobota, 18 kwietnia 2015

Włodek Kołobycz


Sesja z Włodkiem, to były dwie, wspaniale spędzone, godziny. Gdyby nie to, że spóźniłam się pół godziny przez niedysponowany pociąg, to śmiało mogłabym powiedzieć, że był to idealny dzień i idealny czas. Pogoda była dosłownie cudowna, było ciepło i słonecznie, tak jak lubię najbardziej. Także tancerza tego dnia miałam genialnego! Włodek to świetny, sympatyczny i bardzo utalentowany chłopak. Zdjęcia zatem robiły się same :) Plany na naszą sesję pojawiły się z początkiem stycznia, wtedy zgodnie stwierdziliśmy, że poczekamy z tymi zdjęciami aż pojawią się jakieś cieplejsze dni, cieszę się więc, że nadeszły one tak szybko. Włodek, bacznie obserwowany przez wszystkich przechodniów i turystów zwiedzających muzeum Fryderyka Chopina, śmiało wykonywał wszystkie spektakularne pozy i skoki do samych gwiazd. Uwielbiam skoki chłopaków, są taaakie wysokie i lekkie, zawsze przenoszą mnie w inny wymiar tanecznej fotografii. Mieliśmy masę pomysłów na wykorzystanie tego ciekawego miejsca, kombinacji było wiele i gdyby nie to, że zostaliśmy przegonieni przez panią ochroniarz, myślę, że wykorzystalibyśmy to miejsce z jeszcze większą mocą i o jakąś godzinę dłużej :D Tak czy owak jestem zadowolona, zwłaszcza z faktu, że w końcu byłam w tym miejscu tanecznie. Poza tym jestem przeszczęśliwa, że Włodek nareszcie stanął przed moim obiektywem, byłam przekonana, że to spotkanie będzie należało do bardzo wyjątkowych i równie bardzo owocnych. Nie pomyliłam się :) Dzielić się swoją pasją z tak utalentowaną i świetną osobą, to zaszczyt! Dziękuję! :*


Backstage z sesji z Włodziem musi być! :)



Dancer: Włodzimierz Kołobycz
Photo: Katarzyna Banaszek
https://www.facebook.com/KBanaszekPhotography

środa, 15 kwietnia 2015

Wiktoria Łaptaś


Są takie sesje, które na długo zapadają mi w pamięci, z których przywożę przysłowiową tonę zdjęć i nie mam pojęcia, które mam obrobić, które pokazać Wam jako pierwsze. Taka jest właśnie sesja z Wiktorią :) Ten dzień był perfekcyjny pod każdym względem. Choć o pogodę martwiłam się już na tydzień-dwa przed sesją, to na szczęście dopisała idealnie! Cieszę się z tego słońca, już tak dawno nie miałam przyjemności fotografować w słoneczku, a taką fotografię jednak lubię najbardziej, gdy mam jasno i na świecie jest tak pozytywnie, ciepło, przyjemnie. Wiktoria tego dnia była ubrana w cuda od mojej wspaniałej Walerii, której kreacje możecie na bieżąco podziwiać w moim portfolio! Waleria, to ewidentnie mój ziomek, nawet urodziłyśmy się tego samego dnia! :D Gorset, który był wykorzystany przy tej sesji mogliście zobaczyć już kiedyś na moich zdjęciach przy sesji z Klaudią Wielguszewską. Wtedy nic z naszych planów praktycznie nie wypaliło, dlatego nie wykorzystałam w pełni tej wspaniałej kreacji, więc moja radość jest przeogromna, że w końcu mi się to udało i że Waleria wysłała mi akurat ten gorset, w prawdzie z inną spódnicą, ale równie spektakularną i idealną do tanecznych zdjęć :)
Sesję rozpoczęłyśmy od portretowych zdjęć, których nie mogłabym nie zrobić - Wiktoria to przepiękna i urocza dziewczyna. Tego dnia po raz pierwszy używałam swojego prezentu urodzinowego, który sprawił mi mój kochany chłopak, tzn dreammakera! Prezent trafiony na milion procent! Posługiwałam się samą nakładką, nie mam "specjalnej konstrukcji" jak to ktoś określił na moim fp. Nie jest mi to potrzebne, a trzymanie samej nakładki własnoręcznie nie stanowi dla mnie żadnego problemu :) Efekty są naprawdę zadowalające, jest to coś innego, niż do tej pory robiłam, a inności są zawsze bardzo mile widziane! Polecam Wam serdecznie to cudeńko, choć osobiście uważam, że da się coś podobnego zrobić samemu w domu i to niewielkim kosztem :) Może kiedyś, gdy wpadnie mi więcej czasu postaram się zrobić własną, amatorską wersję dreammakera :)


Było też oczywiście bardzo tanecznie :) Wiktoria to przede wszystkim genialna tancerka, cieszę się, że tak kolejna wspaniała taneczna dusza zatańczyła przed moim obiektywem! Nie miała jednak łatwego zadania, mimo słonecznego dnia, temperatura była dosyć niska (choć nie ma co narzekać!), dlatego Wika trochę zmarzła mając na sobie tak kuse ubranie. Skoki w sukni z gorsetem także nie należały do najprostszych.. jednak gdy przed Twoim obiektywem staje tancerz, wtedy jakiekolwiek bariery przestają istnieć. Mimo zmarzniętych stópek, dała radę na dwieście procent :)


Kolejną innością tego dnia były totalnie inne zdjęcia taneczne niż do tej pory robiłam. Od dawna planowałam zrobić takie i cieszę się, że tych kilka ujęć mogłam zrobić w towarzystwie Wiktorii, a skrycie liczę, że będzie takich w moim portfolio o wiele więcej i że uda mi się spełnić moje małe marzenie, by wykonać je nad morzem o wschodzie słońca! :)


Sumując, jestem bardzo zadowolona z tego świetnego dnia i z efektów, które wspólnie uzyskałyśmy! Zdecydowanie jest to jedna z moich ulubionych sesji, które zrobiłam w swoim życiu. Było warto i było wspaniale poznać tak świetną osobę i utalentowaną tancerkę, jaką jest Wiktoria! Oby jak najszybciej do zobaczenia :*

Backstage musi być :)


Dancer: Wiktoria Łaptaś
Photo: Katarzyna Banaszek