poniedziałek, 26 września 2016

Kazimierz



Dzisiaj wrzucam na bloga jedną z najbardziej spontanicznych i szybkich sesji jakie było mi dane zrobić! Zawsze, gdy widzimy się z Kariną robimy wspólną sesję, to już tradycja, której nie sposób ominąć. Dlatego koniecznie, mimo niewielkiej ilości czasu oraz niewielkiego zapału, musiałyśmy coś wspólnie cyknąć! Tym razem padło na prostotę, zwykła czarna, dopasowana sukienka oraz Kazimierz, jedna z najciekawszych dzielnic Krakowa wg wielu osób. Mnie osobiście niestety Kazimierz nie przekonał, pomimo, że byłyśmy na miejscu sesji z samego rana, już było dużo ludzi, dużo samochodów, za czym ja generalnie nie przepadam. Aczkolwiek ma on swój urok i fantastyczny klimat, który czuć na kilometr! Możecie zobaczyć również kilka zdjęć z kładki Bernatka, które zrobiłyśmy nocą, podczas naszej przejażdzki po Krakowie. Muszę powiedzieć, że był to jeden z najlepszych wieczorów w moim życiu! Było fantastycznie, a wszystko dzięki Karinie! Nocna sesja, to przecinek tego wieczoru, była spontaniczna i ekspresowa! Przyznam, że niewiele było tam światła, kręciło się dużo osób, było chłodno, a na dodatek miliardy pająków! Szybko odpuściłyśmy, jednak było warto zrobić te kilka ujęć! Towarzystwo miałam najlepsze <333 Dziękuje mojej Karince za najlepszy wieczór! Dla takich chwil zdecydowanie warto żyć! :* Mam nadzieje, że sesje z Kariną zawsze będą taką moją krakowską tradycją!










Backstage





Zdjęcia: Katarzyna Banaszek

środa, 21 września 2016

Best moments

Ta sesja, to badzo sentymantalna seria :) Jest dla mnie bardzo wyjątkowa! W końcu nie często fotografuje się swoją przyjaciółkę w najpiękniejszym stanie, jakim jest ciąża! Planowałyśmy z Sylwią te zdjęcia od długiego czasu, ciągle bałam się, żeby maluszek nie wyszedł na ten świat za wcześnie i nas nie zaskoczył! Wtedy bym nie zdążyła zrobić tych zdjęć! Ale nic takiego nie miało miejsca i zdążyłam uwiecznić te piękne chwile w tym najpięknieszym i zdecydowanie najbardziej dla mnie wjątkowym miejscu, jakim jest Zakopane :) Za plecami miałam pasmo gór, przed sobą najpiękniejszą mamę pod słońcem (dosłownie!), fantastyczną ekipę do pomocy, piekny wianek na głowie Sylwii, perfekcyjne światło, uśmiechniętą i szczęśliwą Sylwię.. było wspaniale! Taką moc daje tylko Zakopane! Bardzo tęskniłam za tym cudownym miejscem, za tymi ludźmi, którzy dają mi masę ciepła i serdeczności. Więc gdy robię tam sesje, wiem że będą one wyjątkowe, a ta była nader szczególna. Z Sylwią znamy się już tyle lat, robimy wspólne sesje regularnie, dzięki zdjęciom się poznałysmy, a ta sesja trochę przypomniała mi naszą pierwszą wspólną sesję (możecie zobaczyć ją TUTAJ), gdy światło było bardzo podobne, gdy robiłyśmy po raz pierwszy zdjęcia w Zakopanem. Minęło tyle lat, a my jesteśmy nadal nierozłączne i przyszedł czas, że uwieczniamy chwile, które są dla nas jednymi z bardziej nadzwyczajnych i ważnych w życiu :) Mogę śmiało powiedzieć, że było to dla mnie marzenie, by sfotografować Sylwię w tym pięknym stanie i cieszę się, że udało mi się je zrealizować! Przemiło wspominam ten wieczór, jeden z lepszych w tym roku! Teraz pozostaje nam czekać na rowiązanie i na zdjęcia z małym nowym modelem/ z malą nową modelką! :))))
KOCHAM! :* Dziękuję za każdy moment, który możemy wspólnie przeżywać! <333
Za piękny wianek dziękuję mojej niezastąpionej Kasi :)











Przed obiektywem: Sylwia & Johny





Backstage ➡ ➡ ➡ ➡ ➡ 






Zdjęcia: Katarzyna Banaszek

niedziela, 18 września 2016

Krzysiek

Dzisiaj sesja taneczna z Krzysiem :) Czasem brakuje mi intensywności w moich sesjach tanecznych, tzn tego, że na tą chwile jest ich tak niewiele. Gdy przypomnę sobie dawne czasy, kiedy to bez przerwy przed moim obiektywem pojawiali się tancerze.. cóż, ale nie ma tego złego :) Właściwie z własnej woli poprzestałam na sesjach tanecznych, cieszę się, gdy co jakiś czas mam przyjemność współpracować z jakąś zdolną, taneczną duszą! A taką właśnie jest Krzysio :) Udało nam się szybko dogadać nasze zdjęcia, w końcu fotografowałam pod Stadionem Narodowym! Do tej pory nie miałam jeszcze takiej możliwości, a wyjście tam z tancerzem było idealnym pierwszym razem :) Świetnie dopisało mi światło, choć martwiłam się trochę o pogodę, bo przed sesja trochę padało, to jednak również dopisała! Dzięki tej niepewnej pogodzie pod Stadionem było niewiele osób, które utrudniałyby nam nasze zdjęcia. Krzysiek okazał się być sympatyczną osobowością z wielką charyzmą, którą przekładał na zdjęcia. Nie straszne były mu skoki do gwiazd na schodach czy też wyjście na ruchliwą ulicę. Usłyszałam też wiele pozytywnych słów od Krzyśka na temat moich zdjęć, co oczywiście wzmocniło moją wiarę w to, co robię. Bardzo się cieszę, że Krzysiu znalazł czas podczas swojego pobytu w Warszawie na zdjęcia w moim towarzystwie. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się spotkamy :)





Tancerz: Krzysztof Wróblewski






Backstage ➡ ➡ ➡ ➡ ➡ 







Zdjęcia: Katarzyna Banaszek