wtorek, 28 czerwca 2016

W sadzie

Nawet nie potraficie sobie wyobrazić jak bardzo cieszę się z tej sesji w sadzie! Od zawsze chciałam mieć taką w swoim portfolio, jednak nie dążyłam do tego, by swoje plany zrealizować. W końcu przyszedł czas, że zabrałam się za siebie i zmotywowałam, by takową zrobić :) Jednak skąd wziąć sad? Wypytałam po znajomych, po znajomych znajomych - nic. Ale gdy wypytał mój Piotrek - wszystko zaczęło się kleić w jedną całość! I dzięki ludziom dobrego serca, którzy ot tak postanowili nam pomóc w realizacji tych zdjęć, udało się znaleźć piękny sad! Gdy już znalazłam modelkę, miałam kreację, przyszedł czas na realizację! Dzień przed modelka mnie wystawiła.. no tak, zdarza się (za często), prawda? :/ Szybko przyszła mi do głowy Agnieszka, z którą wieki temu robiłam zdjęcia (możecie je zobaczyć TUTAJ), postanowiłam zapytać i miałam szczęście! Od razu się zgodziła i co więcej miała czas na umówiony już wcześniej termin. Ufff! :) Dzięki niej moja sesja nie upadła. A wiadomo, że okres kwitnięcia sadów mija szybko, dlatego zależało mi na czasie. Na szczęście wszystko się udało, nawet pogoda idealnie dopisała! Wymarzyłam sobie nawet światło! :D Nie obyło się jednak bez zgrzytów, kiedy to jakaś starsza kobieta chciała wyrzucić nas z sadu, ale co tam przeciwności losu, mimo wszystko poszło gładko! Na zdjeciach możecie zobaczyć dwie piękne kreacje dwóch wspaniałych projektantek, pierwsza autorstwa Any Louise, druga Adrianny Ostrowskiej! Suknie wspaniale komponowały się z miejscem oraz leżały jak ulał na Agnieszce! Humory podczas zdjęć zdecydowanie nam dopisywały, zresztą inaczej być nie może gdy ma się Agę na sesji, zawsze pozytywnie nastawiona, wesoła, z wiecznym uśmiechem na twarzy! :)
Bardzo dziękuję ludziom dobrego serca za pomoc w odnalezieniu sadu oraz za bezinteresowne udostępnienie nam tego magicznego miejsca do zdjęć! :) A Adze za fantastycznie spędzony czas! :) Jednak największy całus wędruje do mojego Serduszka, dzięki któremu to wszystko się udało! :*


Suknia: Ana Louise




















I mały backstage :)






Zdjęcia: Katarzyna Banaszek

piątek, 24 czerwca 2016

Bzy #2

Dzisiaj na blogu ląduje sesja Marleny, którą zrobiłyśmy na początku maja w Krakowie w towarzystwie wspaniałej ekipy! Od początku naszym założeniem było skupić się na kwiatach, a wszystko dzięki propozycji nowej, zdolnej osoby, która zaoferowała swoją pomoc ozdobienia kwiatowo jakiejś mojej sesji. Mam na myśli Kasię z Pracowni Gardenia :) Oczywiście ochoczo podjęłam tę współpracę, bo kwiaty to zdecydowanie mój ulubiony temat zdjęć, a tym bardziej dlatego, że w tym roku postanowiłam bardzo skupiać swój obiektyw w stronę tego motywu. Póki co zdecydowanie mi się to udaje! Kasia przygotowała wspaniałe ozdoby, które dobrała do spektakularnych sukni, które wypożyczyła mi do zdjęć kolejna nowa, zdolna i kochana osoba, tzn Adrianna Ostrowska! Ada z uśmiechem i z bardzo pozytywnym nastawieniem podchodziła do naszej sesji, bardzo podobało mi się to, że potrafi ogarnąć na raz kilka (a raczej kilkanaście) osób i postarać się, by każda osoba, która wypożycza od niej suknie, była zadowolona oraz spokojna o to, że suknie dojdą na czas. Bardzo sobie cenię taką organizację i sumienne podejście do sprawy. Tym bardziej, że Ada wypożyczyła mi aż 4 suknie! Do sesji z Marleną wykorzystałam dwie, które wspaniale komponowały się z urodą mojego pięknego rudzielca. Marlenę wynalazłam z pośród tłumu modelek z małopolski na maxmodels, gdy ją zobaczyłam wiedziałam, że koniecznie muszę postarać się o sesję z nią! A że nie zawsze wszystko zależy ode mnie, to z trwogą czekałam na jej odpowiedź, myślałam, że nie odpisze lub odmówi. Jednak JEST! Byłam bardzo szczęśliwa, że nam się udało i że będę miała przed swoim obiektywem tak śliczną twarz. Marlenę pomalowała do zdjęć (kolejna!) nowa osoba, wizażystka, Karolina! Która okazała się być przemiłą osobą, zrobiła do naszej sesji dwa makijaże, co bardzo mi zaimponowało, że tak szybko potrafiła zmienić makijaż Marlenie do kolejnej stylizacji, totalnie odmiennej. Sami widzicie, że ekipę miałam pierwszorzędną! A i nastroje tego dnia były fantastyczne, mimo tłumu, który spotkał nas na plantach, fotografowania przy tłocznej, ruchliwej ulicy, zdjęcia robiłyśmy sprawnie i z uśmiechem! Mam nadzieję, że jeszcze nie raz będę miała przyjemność pracować w towarzystwie dziewczyn, to była sama przyjemność! :)






















Modelka: Marlena Ziobro



I obowiązkowy backstage! A po więcej zdjęć zza kulis zapraszam tutaj -> Kraków





Zdjęcia: Katarzyna Banaszek