wtorek, 28 maja 2013

Domi


Kolejna współpraca z cudowną Dominiką za mną! :) Fakt, wyszedł nam kolejny spontan, nie sądziłam jednak, że taka spontaniczna sesja tak bardzo będzie mnie cieszyła i tak bardzo mnie usatysfakcjonuje :) Właściwie pomysł na stylizację, na miejsce i ogólnie na całą sesję wymyśliłyśmy 5 minut przed samymi zdjęciami! Największy spontan mojego życia zdjęciowego chyba zaliczony :D Ogółem o sesji wiedziałyśmy już dobry miesiąc przed, jednak pogoda pokrzyżowała nam (znowu!) plany. Dominika śmiała się, że ściąga brzydką pogodę na Warszawę! :D Musiałyśmy więc zmienić totalnie koncepcję naszych zdjęć. I znowu, jak z nieba, spadła mi możliwość zrobienia zdjęć przez szybę. Nie umiałam sobie odmówić tej przyjemności :) W uzyskaniu klimatu naszych zdjęć pomagał nam muzyk grający tuż obok na akordeonie. Grał tak pięknie, że dosłownie czułam wszystkie emocje, które pokazywała mi tak pięknie Dominika! Muzyka działa na mnie bardzo inspirująco :) Potem szybka seria zdjęć w tłumie ludzi na Krakowskim Przedmieściu i smutne rozstanie z Dominiką :( Czekam na jej kolejny przyjazd do Warszawy, tym razem, mam nadzieję, że nic nas nie zaskoczy (no chyba, że pozytywnie!) :)
Ściskam Cię Kochana moja i dziękuję za możliwość tej krótkiej, aczkolwiek bardzo ważnej dla mnie rozmowy, wiem, że w tej kwestii akurat kto jak kto, ale Ty zrozumiałaś mnie doskonale. I oczywiście dziękuję Ci za te piękne emocje, które pokazałaś podczas naszej spontanicznej sesji! Do szybkiego zobaczenia :*


Pozowała: Dominika Tomkowska
Foto: Katarzyna Banaszek
Sesja wykonana w dniu: 25.05.2013r.

http://www.maxmodels.pl/pomaranczowapomarancz.html
http://www.maxmodels.pl/kasiula7.html
http://www.photoblog.pl/mysighs
http://www.facebook.com/KBanaszekPhotography

Moja księżniczka


Minął niecały miesiąc od naszej ostatniej współpracy, a my już spotkałyśmy się po raz kolejny! :) Gosia napisała do mnie: "Kasiu, piszę do Ciebie, bo wiem, że Ty mnie nie zawiedziesz". Te słowa towarzyszyły mi przez całą naszą sesję oraz wtedy, gdy obrabiałam nasze zdjęcia. Zależało mi, by Gosia była jak najbardziej zadowolona, skoro tak bardzo mnie doceniła, w końcu współpracowała z wieloma świetnymi fotografami i dookoła siebie ma masę cudownych osób, które także robią zdjęcia. Wybrała jednak mnie :) Co oczywiście było dla mnie nie lada wyróżnieniem i samą przyjemnością :) Cóż, zaczęłam feralnie, spóźniłam się 30 minut przez jakąś warszawską paradę. Właściwie od samego rana towarzyszył nam jakiś pech, Gosia rano odwołała sesję z powodów osobistych, jednak potem napisała, że jednak da radę się spotkać! Moja radość z tej wiadomości - bezcenna! Samą przyjemnością było dla mnie fotografowanie Gosi w tak uroczym miejscu, które sama wybrała i w jej pięknej sukni, którą kupiła dosłownie za grosze! Kiedy zobaczyłam tą suknię na żywo, oniemiałam! Kolor, krój, tiul.. wszystko zrobiło na mnie duże wrażenie :) Nie pozostaje mi nic innego, jak podziękować Ci Gosiu, że wybrałaś właśnie mnie do tych zdjęć, moja kochana księżniczko! :* Pamiętaj o tym, co pisałam Ci po naszym spotkaniu.. uskrzydliłaś mnie nie tylko samym zaproszeniem do tej sesji, ale też falą słów, które jak wiesz BARDZO mnie zaskoczyły :)



Pozowała: Małgorzata Wróblewska
Foto: Katarzyna Banaszek
Sesja wykonana w dniu: 18.05.2013r.

http://www.maxmodels.pl/mademoiselle-marguerite.html http://www.photoblog.pl/mysighs/
http://www.facebook.com/KBanaszekPhotography

Gaba


Kolejna i jednocześnie już ostatnia sesja, którą zrobiłam w Białymstoku, sesja z Gabrysią :) Już rozmawiając z Gabrysią przez internet, w sprawie sesji, złapałyśmy wspólny język (ah, te nasze rozmowy o Lucku z "M jak miłość" :D), więc idąc na nasze spotkanie byłam pewna, że ta sesja będzie przebiegała w sympatycznej atmosferze. Zaczęło się od tego, że sprzedawczyni w kwiaciarni wyśmiała ją, kiedy poprosiła o gerbery, potem Gabrysia uznała, że zdjęcia przerabiam w paincie, a na koniec stwierdziła, że jestem fajnym człowiekiem :D Jak jej tu nie kochać! Pomijam fakt, że całą sesję gnębiła mnie, bym pokazywała jej wszystkie zdjęcia, które właśnie jej zrobiłam, na koniec jednak zbuntowałam się i uparcie powiedziałam, że pokażę je po obróbce, żeby miała choć małą niespodziankę :D Niechętnie, ale zgodziła się! Gaba, to cudowny człowiek i oczywiście przepiękna dziewczyna, ma usta niczym gwiazda filmowa, jak ja jej ich zazdroszczę! Zdjęcia robiłyśmy pod operą, właściwie miejsce dobrane bardzo spontanicznie, niekoniecznie pasuje do klimatu stylizacji, ale ostatnio zauważyłam, że łamię pewne stereotypy, może i nie zawsze na plus, ale trzeba próbować czegoś innego, nowego :) Muszę jeszcze wspomnieć o wianku, który ma na głowie Gabrysia, z pomocą przyszły nam moje dziewczyny, Rencia i Monika, dziękuję Wam za pomoc, jesteście nieocenione!
GABA, TĘSKNIĘ ZA TOBĄ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :*



Pozowała: Gabrysia Borkowska
Foto: Katarzyna Banaszek
Sesja wykonana w dniu: 11.05.2013r.

http://www.maxmodels.pl/losing-game.html
http://www.maxmodels.pl/kasiula7.html
http://www.photoblog.pl/mysighs/
http://www.facebook.com/KBanaszekPhotography

piątek, 24 maja 2013

Daria!


Daria, to największe zaskoczenie mojego fotograficznego wypadu do Białegostoku! Nie spodziewałam się takiej dawki energii i wyczucia do pozowania w tej dziewczynie! Totalnie mnie zaskoczyła, oczywiście bardzo pozytywnie :) Przyszła niepozorna, uśmiechnięta, na początku nawet jej nie poznałam, choć przecież oglądałam ją na zdjęciach z jej portfolio z dziecięć razy przed samym przyjazdem. Przed obiektywem ta niesamowita dziewczyna zamienia się w wulkan energii! Widać, że kiedy pozuje jest w swoim żywiole :) A ten żwyioł naprawdę jest stworzony, chyba specjalnie, dla niej! Nie mogę się jej nachwalić, ah! Na dodatek przygotowała masę stylizacji specjalnie dla mnie po to, bym miała możliwosć wyboru w czym chciałabym, by pozowała. Bardzo cenię takie zaangażowanie :) Atmosfera oczywiście także nienaganna! Wręcz idealna :) To wspaniałe, jak wspólnie możemy bawić się fotografią tak doskonale, choć przecież znamy się od kilku chwil :) Kolejny wielki plus dla fotografii! :)


Pozowała: Daria Lasecka
Foto: Katarzyna Banaszek
Sesja wykonana w dniu: 10.05.2013r.

http://www.maxmodels.pl/vida23.html
http://www.photoblog.pl/mysighs/
http://www.facebook.com/KBanaszekPhotography

środa, 22 maja 2013

Naturalne piękno


Sesja z Patrycją mimo, że byłyśmy na nią umówione od jakiegoś miesiąca, wyszła bardzo spontanicznie :) Dzień przed umówionym spotkaniem wymyśliłyśmy koncepcję, stylizację, miejsce i całą resztę, która jest potrzebna do zdjęć. Kiedy zauważyłam, że Patrycja ma w portfolio skrzypce, nie mogłam się powstrzymać i oczywiście poprosiłam, by zabrała je do kilku ujęć. Byłam przekonana, że to jej własne, okazało się jednak, że należą do jej mamy, musiałyśmy więc bardzo o nie dbać i szczególnie na nie uważać, co było nie lada wyzwaniem, ponieważ zdjęcia robiłyśmy na rynku pełnym ludzi, którzy tego dnia (a była to na domiar złego, złego dla nas, niedziela) wybrali się na festyn z nieznanej nam okazji :) Na szczęście mało kto zwracał na nas uwagę, ale oczywiście ostrożność miałyśmy wzmożoną, bo przecież "nigdy nic nie wiadomo". Co do samej Patrycji, urzekło mnie w niej jej naturalne piękno, przyszła praktycznie bez żadnego makijażu, w zwykłej sukience i po prostu.. za pozowała :) Muszę powiedzieć, że naprawdę świetnie współpracowało mi się z Patrycją, choć dopiero zaczyna, ale uważnie słuchała moich rad i wskazówek. Widzę w niej ogromny potencjał i oczywiście mam nadzieję na powtórkę naszych zdjęć, może następnym razem bardziej zaszalejemy, mam nadzieję :) Tymczasem łapcie kilka portretów z naszej sesji! :)


Pozowała: Patrycja Guzewicz
Foto: Katarzyna Banaszek
Sesja wykonana w dniu: 12.05.2013r.

http://www.maxmodels.pl/birdy1511.html
http://www.photoblog.pl/mysighs/
http://www.facebook.com/KBanaszekPhotography

Białystok

Kolejna podróż w głąb Polski już za mną! Tym razem Białystok, już fotograficznie zaliczony! Poznałam tam naprawdę MASĘ CUDOWNYCH OSÓB, które dały mi nową dawkę energii i wiary w siebie. Nasłuchałam się tam samych komplementów, poczułam się doceniona, poczułam, że coś znaczę! Naprawdę te odwiedziny bardzo mnie dowartościowały, sprawiły, że zaczęłam wierzyć w siebie, choć na chwilę, ale dobre i to! Wszystko za sprawą wsparcia tych wszystkich wspaniałych ludzi. Mimo choroby, która niemal przez cały czterodniowy pobyt mi towarzyszyła, starałam się dawać z siebie 1000%, nie mogłam przecież nikogo zawieźć! Wiem, że jeśli los zsyła mi jakieś przeciwności losu jestem w stanie je pokonać, jeśli tylko tego bardzo chcę, dlatego wszystko poszło po mojej myśli :)
Największe wsparcie i największą pomoc otrzymałam od moich kochanych, Moni i Renci, które bardzo o mnie dbały, przenocowały, ugościły jak honorowego gościa ( :D ), jeździły ze mną na każdą sesję, dzięki nim miasto mnie nie pokonało, bo gdyby nie one, napewno nie wiedziałabym, w który autobus (empek :D) wsiąść, na którym przystanku wysiąść i w ogóle jakie miejsca dobrać do danych sesji. Dziękuję Wam Kochane bardzo, to dla mnie bardzo wiele znaczyło! W sumie dzięki dziewczynom każda moja sesja była powodzeniem, dlatego wiem komu i co najwięcej zawdzięczam! Dziewczyny w zamian, dostały ode mnie mały prezent w postaci sesji zdjęciowych, chociaż w ten sposób mogłam się im odwdzięczyć i przy tym również świetnie bawić, bo w końcu kocham robić zdjęcia, im więcej, im częściej, tym lepiej! Z Monią udało nam się złapać złoty zachód słońca, a z Rencią morze mleczy! :) Dodam jeszcze, że jeśli chodzi o sesję z Moniką, to... chyba nigdy się tak nie uśmiałam podczas zdjęć :D Było tak sympatycznie i wesoło :)


Poza sesjami z Monią i Rencią, zrobiłam także kilka innych, 3 "autorskie" sesje, które przedstawię Wam w kolejnych postach oraz 2 inne sesje, wspólną dla Martyny i Karoliny oraz dla Sylwii, której zaproponowałam współpracę po tym, jak zgłosiła się do mnie na konkurs, który organizowałam w kwietniu. Dziewczyny są przykładami na to, że naprawdę każda osoba może stanąć przed moim obiektywem. Nie dzielę ludzi na ładnych i brzydkich, na modelki i nie modelki. Wszystkich traktuję tak samo, dlatego wszyscy są u mnie bardzo mile widziani! :)


Podsumowując.. wyjazd do Białegostoku był dla mnie super przygodą! :) Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości będzie dane mi odwiedzić to miasto i tych wszystkich cudownych ludzi jeszcze raz! Dzięki tym wszystkim wyjazdom, które ostatnio odbywam czuję, że się rozwijam i spełniam, nie tylko jako fotograf, ale przede wszystkim jako człowiek, podnosi to moją samoocenę i wprawia w ogromny stan radości! A niedługo.. nowe miasto i nowi ludzie do odwiedzenia! :)

W kolejnych postach pokażę Wam następne sesje, które wykonałam w Białymstoku, a poniżej macie mały backstage z tych zdjęciowych spotkań :)


Do zobaczenia Białystok!!! :)

http://www.photoblog.pl/mysighs/
http://www.facebook.com/KBanaszekPhotography