środa, 22 marca 2017

Metamorfozy

W końcu wymarzona seria metamorfoz ruszyła! Od dawna rozmawiałyśmy z Emilką, aby wykonać serię metamorfoz, ale niestety ciągle coś stawało nam na drodze, czy to czas, czy pogoda, czy chęci itd. Na szczęście w końcu zmotywowałyśmy się i jest! Wystarczyło dodać post na facebook'u. A odzew był ogromny! Do dziś jestem w ogromnym szoku, ponieważ zgłosiło się ponad 200 osób! Wow :) Każda z dziewczyn miała napisać komentarz dlaczego miałybyśmy wybrać właśnie ją. Uwierzcie, sporo czasu zajęło nam przeczytanie wszystkich postów dziewczyn, ale w końcu każda musiała otrzymać naszą uwagę, aby wszystko było sprawiedliwie! Grzeszyłam i czytałam nawet w pracy, gdy tylko znalazłam sekundę :P  Niemal jednogłośnie, zdecydowałyśmy, że zaprosimy do naszej zabawy Monikę, mamę czwórki dzieci oraz Ulę mamę czterech chłopaków (i dwóch kotów :P). Dziewczyny

rewelacyjnie odnalazły się w nowej roli, choć oczywiście już na pierwszy rzut oka było widać tremę! Ale kto jej nie ma na pierwszej sesji? Myślę, że Emilia zajęła się Moniką i Ulą świetnie, przyszły jako przysłowiowe szare myszki, a już przed moim obiektywem wypadły jako pewne, świadome siebie oraz swojej kobiecości osoby. Serce mi się radowało patrząc na tę przemianę, również wtedy, gdy mogłam czytać komentarze Uli i Moniki na temat ich "nowego ja" oraz komentarze ich znajomych, pełnych podziwu. Przecież o to właśnie chodziło, by dziewczyny poczuły się piękne, kobiece i pewne siebie. Uwielbiam czuć taką satysfakcję, dzięki temu moja praca nabiera jeszcze większego sensu!!! Tego dnia zza chmur wyszło cudowne, ciepłe słoneczko.. wiosna się zbliża! Trzeba będzie znowu fotograficznie ją wykorzystać na 100%. Szukam nowych twarzy do współpracy :) Zapraszam Was wszystkich!!!









Zdjęcia: Katarzyna Banaszek
https://www.facebook.com/KBanaszekPhotography



Jeżeli któraś z Was chciałaby przeżyć taką metamorfozę - proszę się nie zastanawiać, tylko śmiało pisać :) 
Jeśli znacie osobę, której przydałby się zastrzyk pewności siebie - również możecie śmiało zgłosić do nas taką osobę lub sprawić jej prezent w postaci metamorfozy.
Czy to zgłosić mamę, ciocię, siostrę, córkę.. każda z nas może poczuć się pięknie!!!
Zapraszamy :)))

wtorek, 7 marca 2017

Małe wielkie szczęście

Dzisiaj przychodzę do Was z nową sesją z Zakopanego :) Jupi! W końcu, od wakacji, mogłam odwiedzić swoje ukochane miasto, którym jest Zakopane! Widok gór, klimat miasta, towarzystwo osób, dla których głównie jeżdżę w tamte strony, zdecydowanie był mi potrzebny. Taki reset przydaje się dla każdego :) Bo przecież trochę oddechu nie zaszkodzi, ba, nawet jest obowiązkowe! W każdym bądź razie w Zakopanem musiałam oczywiście pojawić się z aparatem, jak zwykle! Tym razem miałam kolejny twardy powód, mianowicie stworzenie pamiątki jaką była sesja ciążowa Moni :) Jej małe wielkie szczęście miało już 8 miesięcy, dlatego obowiązkowo trzeba było to zatrzymać w kadrze! Od razu przypomniała mi się nasza pierwsza sesja, sesja ciążowa Moni, gdy pod serduszkiem nosiła małą Hanię (zdjęcia z tej sesji możecie zobaczyć TUTAJ). Wtedy była moją pierwszą mamą przed obiektywem, ale najbardziej szczególnie zapamiętałam serdecznie uosobienie Moniki, jej radość i pozytywnie nastawienie, dzięki czemu ta pierwsza ciążowa sesja, która na dodatek była wykonywana u podnóża gór, z niesamowitym widokiem na Giewont, stała się dla mnie bardzo sentymentalna! Dlatego tym bardziej nie mogłam doczekać się naszej kolejnej ciążowej sesji, gdy tylko dowiedziałam się, że Antoś jest w drodze! :) Fajnie było zrobić trochę inną wersję ciążowej sesji, bo w zimowym plenerze, z czym rzadko się spotykam. Monika odważyła się nawet na kilka szybkich ujęć z sukience na dworze. Antek napewno wyrośnie na twardego faceta! :D
Dziękuję mojej pięknej modelce za poświęcenie, radość z sesji, za wszystko! Ściskam :*




Przed moim obiektywem: Monika Gutt-Mostowy









Zdjęcia: Katarzyna Banaszek
https://www.facebook.com/KBanaszekPhotography