środa, 30 kwietnia 2014

Taneczny wschód słońca


Długo czekałam na tą sesję. Taneczny wschód słońca, to naprawdę coś. Kiedyś nie widziałam różnicy w świetle zachodzącego i wschodzącego słońca, ale odkąd zajmuję się fotografią, tę różnicę dostrzegam gołym okiem. Poza tym - magia, jaką daje wschód słońca jest niepowtarzalna. Szykując się, wieczór przed tą sesją, byłam pełna niepokoju. Czy słońce napewno się pojawi? Czy nie przykryją go chmury? Nie byłabym sobą bez przeżywania! :) Zawsze się tym martwię i przejmuję czy światło dopisze, czy znienawidzone chmury nie ukryją tego upragnionego światła. Ale jak to się mówi - głupi ma szczęście, więc po raz kolejny, fartem, mi się udało! :D Jechałam na zdjęcia do Skierniewic w towarzystwie swojej przyjaciółki, Patrycji, śmiałam się potem, że zawsze, gdy ją biorę ze sobą na zdjęcia, światło idealnie dopisuje :D Kasię na zdjęcia przywiozła jej mama - kolejna osoba, która tego dnia się poświęciła i wstała tak rano z łóżka! Los zsyła mi tak wspaniałych ludzi :) Nie mówiąc już o samej Kasi - jedna z moich ulubionych tancerek! O Kasię byłam więc spokojna, zawsze jest pełna zaangażowania, stu procentowej determinacji i PASJI i nie przez przypadek wielkimi literami, bo to co tkwi w niej i w jej tańcu, to prawdziwa miłość do tego i pasja, którą czuć na kilometr! To już nasza trzecia współpraca i po raz trzeci już, Kasia mnie nie zawiodła. Wręcz odwrotnie - po każdej sesji z nią chce się JESZCZE i JESZCZE i JESZCZE! Wspaniała dziewczyna :) I oczywiście przezdolna tancerka :) Mieć takich ludzi obok siebie, to prawdziwe szczęście :) A że szczęściem trzeba się dzielić - zapraszam do obejrzenia efektów naszej sesji :)


Dołączam również krotki, amatorski filmik z naszej sesji.
Nagrywanie tego, co się dzieje na naszych sesjach, chyba stanie się już tradycją! :)


Photo: Katarzyna Banaszek
http://www.facebook.com/KBanaszekPhotography

Radom

Wyjazd do Radomia, od tak dawna planowany, w końcu doszedł do skutku! Głównym celem, który mnie gnał do tego miasta, była sesja konkursowa, którą już dawno temu, wygrała u mnie Ada. Umawiałyśmy się z Adą na różne terminy, ale zawsze nam coś w tym przeszkadzało i spotkania nie dochodziły do skutku. Ale wreszcie musiałyśmy wcielić tę sesję w życie! Udało nam się to dopiero teraz :) Radom, który wydaje się tak odległy, mam dosłownie na wyciągnięcie ręki, dlatego podróż minęła mi szybko i przyjemnie. Na miejscu Ada już czekała na mnie! Pogoda tego dnia nie dopisała, jak to sobie zawsze wyobrażam, ale najważniejsze, że nic nie padało. Na początku nie mogłyśmy z Adą znaleźć sobie konkretnego miejsca, które by nam leżało, ale po czasie jednak coś udało nam się wynaleźć. Tak oto powstała nasza planowana, ale jednak spontaniczna ostatecznie, sesja :D Co do Ady, gdy już ją poznałam na żywo i spojrzałam na nią przez oko swojego obiektywu, wiedziałam, że dając jej główną nagrodę w swoim konkursie, dokonałam świetnego wyboru, którego nie żałuję! Pozuje wspaniale, tak, jak lubię - delikatnie i z uczuciami. Mam nadzieję, że następnym razem zrobimy coś bardziej konkretnego, mam to szczęście, że Ada dosyć często bywa w Warszawie, dlatego liczę, że jeszcze w tym roku powtórzymy naszą sesję!


Chwilę po sesji z Adą, miałam przyjemność fotografowania ślicznej Klaudii! Klaudia, to istny ideał! Piękne, kręcone, nietuzinkowe wręcz, włosy, idealnie białe i równe zęby, śliczny uśmiech, piękne oczy - to dziewczyna o zdecydowanie rewelacyjnej i nadzwyczajnej urodzie :) Na dodatek miałyśmy masę wspólnych tematów na rozmowy :) Dlatego czas z Klaudią minął mi bardzo szybko, ani się obejrzałam, a już odprowadzała mnie na dworzec PKS, skąd odjeżdżał mój bus do Warszawy. Cieszę się, że miałam okazję ją poznać oraz przyjemność fotografowania jej nietuzinkowej urody. Świetnie byłoby jeszcze kiedyś to powtórzyć :)


Dziękuję, dziewczyny, za świetnie spędzony czas, czas, który był również bardzo owocny, jeśli chodzi o zdjęcia, dziękuję także, że obydwie zajęłyście się mną podczas odwiedzin, nieznanego mi Radomia i mam nadzieję - do szybkiego zobaczyska!!! :)

Photo: Katarzyna Banaszek
http://www.facebook.com/KBanaszekPhotography

30000!


Żeby tradycji stało się zadość - dodaję posta na bloga o pełnej, pięknej liczbie, która zaszczyciła mojego skromnego fan page'a na facebook'u! A nie tak dawno, bo we wrześniu, pisałam o 20 tysiącach.. tymczasem jest już 30. Nie mieści mi się to w mojej małej głowie!!! Na pierwszy rzut oka - to tylko liczba. Ale myśl, że za tymi liczbami stoją ludzie.. to coś fascynującego! Nie 30 tysięcy lajków. 30 tysięcy ludzi :)
To, że podziękuję za to wszystko, to oczywiste! Chciałabym jednak przekazać Wam, tylko słowami, jak bardzo ważne jest, w życiu dzisiejszego, młodego fotografa, dla którego fotografia jest przede wszystkim pasją (miłością, życiem, całym światem!) takie docenienie w postaci lajków na facebook'u. To coś, co daje ogromną radość :) Pielęgnujesz tę stronę, dodajesz zdjęcia, posty, komentarze, po to, by to żyło, żyło razem ze mną i razem z ludźmi, którzy będą odwiedzali to portfolio. Nie wyobrażam sobie mieć fan page'a i nic przy nim nie robić, choćby dodając stare zdjęcia z sesji, które już dawno temu się odbyły - starasz się, by zadowolić siebie i ludzi, którzy być może zajrzą do Ciebie, których być może zainteresuje to, co robisz. Dla nich. Dla siebie. Fan page, to również źródło kontaktu z ludźmi, którzy mają ochotę stanąć przed moim obiektywem, na początku swojej przygody z fotografią, wszystkie współprace nawiązywałam przez maxmodels. Teraz jest to przede wszystkim fan page. A mając tak duży zasięg jest mi tym łatwiej, mimo, że sam facebook, ukrywa wiele postów, jednak docieram do dużej ilości użytkowników. Gdy dodaję zdjęcie, widzę, że jest ono docenione falą komentarzy i kliknięć "lubię to", wtedy zaczynam sobie myśleć, że to, co robimy, jest naprawdę doceniane przez innych. Ja nie potrzebuję docenienia przez jakieś magazyny, portale czy inne tego typu rzeczy, nie jest to dla mnie aż tak ważne, jak komentarz "zwykłej" osoby, która pisze "Kaśka, rozwalasz system!". To jest dla mnie kropką nad "i" tego, co robię :) Więcej mi nie potrzeba.. bynajmniej narazie :D

Wiele zawdzięczam ludziom, z którymi nawiązuję współpracę. To oni tworzą ze mną zdjęcia, to ich te fotografie przedstawiają, to oni reprezentują to wszystko. Jestem im bardzo wdzięczna. Ten mały sukces, to nasze wspólne, małe dzieło, o którym będę zawsze pamiętać i uśmiechać się na samo wspomnienie o tym :) Tak, jak w opisie zdjęcia, które dodałam powyżej: wszyscy są różni :) Czasem bardzo wygadani, czasem mniej, są z różnych miejscowości, mają różne zainteresowania, ale łączy ich.. nas, jedna wspaniała sprawa. Pasja :) Wspólne fotograficzne działanie, zaczyna się właśnie od pasji. Bardzo mnie cieszy, że (jak dotąd) nie spotkałam osoby, której by nie zależało na efektach - wszyscy spinają tyłki na maksa, żeby potem cieszyć oko z tego, co wspólnie udało nam się zrobić :) Gdy pokazuję im zdjęcia, podczas sesji, chcą wiele rzeczy poprawiać, bo włosy źle, bo ręka dziwna, bo mina nie ładna, bo kolana nie wyprostowane, bo palce nie obciągnięte. To jest piękne dążenie do wspólnego, spektakularnego celu :)

Dziękuję wszystkim, którzy są obecni przy tym, co robię wraz z całą moją elitą. Być tak docenionym.. wow, kto by się tego spodziewał :D Mam nadzieję, że jeszcze będę miała możliwość zaskakiwania Was oraz samej siebie. Ta pasja, to mój cały świat. To zdecydowanie coś więcej niż tylko fotografia :)

Olsztyn

Pierwszy zdjęciowy wypad, w tym roku, już za mną! Zaczęłam od ulubionego Olsztyna, zupełnie tak samo jak w 2013r. Mam nadzieję, że to dobra wróżba :) Już od samego rana, tj od jakiejś 4, miałam bardzo dobry humor, chyba dzięki pogodzie, która idealnie dopisywała oraz myśli, że zobaczę swoje ulubione twarzyczki! Choć wiedziałam, że dzień będzie bardzo pracowity, bo czekały mnie aż 4 sesje tego dnia, to totalnie nie zmniejszało to mojego zapału, a wręcz odwrotnie. Pogoda w Olsztynie również przywitała mnie perfekcyjnie, było piękne czyste niebo i świeciło cieplutkie słońce! Na miejscu już czekał na mnie Piotrek i Klaudia, wspaniale było ich zobaczyć!

Co do sesji, zaczęliśmy sesją z piękną Kamilą! Kamila, cichutka na pierwszy rzut oka dziewczyna, okazała się miłą i uśmiechniętą osobą, a jej uroda dosłownie powalała oko mojego obiektywu (moje również! :D). Piękne, długie, rude włosy, twarz obsypana piegami i te duże, pełne, zielone oczy.. genialna! Naszym zamiarem było stworzyć zupełnie naturalne, delikatne i kobiece portrety, pełne prostoty i dzięki pogodzie - pełne promieni słońca, co wzmogło delikatność tej sesji. Nie spodziewałam się, że wyjdzie aż tak zadowalająco! Mam ogromną nadzieję, że będę miała jeszcze możliwość fotografowania tej piękności :)


Macie poniżej filmik z sesji z Kamilą, który nagrał dla nas niezastąpiony Piotrek :)


Kolejną sesją, którą tego dnia miałam przyjemność stworzyć, była sesja z Justyną. Justyna to przemiła i roześmiana dziewczyna, miałyśmy już kiedyś okazję wspólnie podziałać, wtedy w Warszawie, tym razem w pięknym Olsztynie.Wspaniale spędziłam ten czas przy zdjęciach z Justyną, miałyśmy czas na rozmowy i oczywiście na wykonanie zdjęć, słonecznych, kolorowych i uśmiechniętych kadrów! Choć Justyna dosyć spięta i zdenerwowana na początku, potem rozluźniła się, a nawet śmiała się z póz, które jej podsuwałam! Taka to niedobra dziewczyna! :D Pozdrawiam Cię cieplutko!!! :*


Potem przyszedł czas na zdjęcia dla mojej ulubionej pary zakochanych :) A są nimi, oczywiście, Klaudia i Kamil! Była to luźna, wesoła sesja, dzięki czemu zdjęcia są naturalne i "z życia wzięte" :) Widać, że tych dwoje darzy się dużym, głębokim uczuciem. Mam nadzieje, że szczęście będzie im sprzyjać w tej miłości :) Cieszę się, że ten dzień był tak wyjątkowo słoneczny, nasze zakochane kadry są dzięki temu radosne i żywe, bo jednak nie ma to jak ciepłe, wiosenne słoneczko :) Sesję wykonaliśmy na dwa aparaty, fotografował ze mną oczywiście Piotrek!


Ostatnia sesją, tego pięknego dnia, była sesja taneczna z fantastycznymi chłopakami z teamu "Sztewite Gang". Na początku, dogadując te zdjęcia, tańczyć miał tylko jeden z nich. Dawid jednak postanowił wziąć na zdjęcia, również swoich kolegów (oczywiście pytając mnie o zdanie :) ). Dzięki temu sesja wypadła różnorodnie i ciekawiej (większa ekipa = większa dawka wesołości - zawsze spoko! :D). Zawsze marzyło mi się zrobić prawdziwe zdjęcia dla prawdziwego bbo-ya! A tu miałam ich aż trzech! :D Oj, coś ostatnio wiele swoich myśli wcielam w zdjęciowe życie :)) Miejsce zasugerował mi Piotrek i cieszę się, że go posłuchałam, ponieważ wszystko idealnie pasowało, choć było trochę niebezpiecznie z racji, że groziło nam powalenie przez ludzi aktywnie korzystających ze skate parku, to na szczęście nic nikomu się nie stało :D Również dzięki Piotrkowi, mam tę sesję nagraną przez co powstał amatorski filmik, który amatorsko zmontowałam :) Z niewiadomych przyczyn nie mogę go dodać tutaj w poście, więc zapraszam do obejrzenia bezpośrednio na YT, czyli TUTAJ.


Ostatnią współpracą tego zdjęciowego wyjazdu, była współpraca z Hanią oraz Piotrkiem, z którym postanowiliśmy zrobić kolejną już sesję na dwa aparaty. Z Hanią miałam przyjemność fotografowania po raz drugi i już po raz drugi utwierdziła mnie w przekonaniu, że jest cudowną modelką oraz fantastyczną osobą. Mieliśmy na celu, by nasza sesja lekko przypominała hippie, Hania więc stanęła na wysokości zadania i idealnie dobrała swoją stylizację oraz całą swoją oprawę do zdjęć - tak, jak sobie to z Piotrkiem wymyśliliśmy. Dzień po raz kolejny elegancko dopisał, słońce ciepło przygrzewało! Jednak nie ma to jak fotografowanie w ciepłe dni :) Już dość marznięcia na sesjach!


A poniżej krótki, amatorski filmik, który wspólnie z Piotrkiem nagraliśmy podczas naszej sesji :)


Bardzo się cieszę z tego pierwszego zdjęciowego wyjazdu do Olsztyna w tym roku! Spędziłam go owocnie, jesli chodzi o zdjęcia, ale przede wszystkim poznałam nowych, wspaniałych i utalentowanych ludzi oraz miałam nareszcie, pod długim czasie okazję do spędzenia czasu ze swoimi najbliższymi przyjaciółmi :) Wiele zawdzięczam Piotrkowi, który czuwał nad każdą moją sesją, by wypadła pomyślnie, pomagał przy wybieraniu miejsca, pewnie nawet pogodę zamówił :D Dziękuję za to serdecznie :* Oczywiście dziękuję także wszystkim, którzy tego dnia stanęli lub zatańczyli ( :D ) przed moim obiektywem, cieszę się z każdej współpracy, która w ciągu tych dwóch dni miała miejsce! Do szybkiego zobaczyska! :)

Taniec towarzyski


Zawsze chciałam spróbować zrobić zdjęcia tancerzom tańca towarzyskiego, ale zdobyłam się na to dopiero teraz! Magią tego wyjątkowego tańca obdarzyli mnie Eryk i Victoria, którzy już na pierwszy rzut oka (rzut oka przed samą sesją!) wydali mi się mistrzami w swojej dziedzinie. Podczas sesji utwierdzili mnie w tym przekonaniu :) To była naprawdę odmienna sesja taneczna, niż do tej pory tworzyłam, ale równie wspaniała i równie satysfakcjonująca. Zaczęliśmy już z samego rana, a naszym pierwszym (i planowo - jedynym) miejscem były Łazienki. Wszystko szło według planu do czasu, gdy okazało się (co uświadomił nam pan ochroniarz), że na terenie Łazienek oraz całego parku, nie można robić sesji zdjęciowych! Byliśmy tym bardzo zdziwieni, aczkolwiek posłusznie usunęliśmy się z tamtego miejsca nie utrudniając pracy panu ochroniarzowi, który, widać było, przejął się naszą sytuacją (nieszczęsną sytuacją :D ). Musieliśmy szybko wymyślić plan B, a pomogła nam w tym mama Victorii, która zajmowała się makijażem swojej córki i była obecna podczas całej sesji. Ruszyliśmy na Politechnikę Warszawską. Cudowne miejsce, polecam każdemu, kto szuka nietuzinkowego i spektakularnego wnętrza do sesji zdjęciowej! Znałam je już wcześniej, ale byłam przekonana, że za żadne skarby nie można tam wejść ot tak i zrobić tam sesję. Ten dzień, zdjęciowy dzień z Erykiem, Victorią i jej mamą, pokazał mi jak bardzo się myliłam! Choć studenci trochę nam przeszkadzali wchodząc w kadr, to żadnych innych przeszkód na szczęście już nie było :) Dopiero na sam koniec, gdy moi tancerze już przebierali się w swoje codzienne ciuchy, podszedł do nas kolejny pan ochroniarz pytając co zamierzamy tutaj robić. Uf! Na szczęście zdążyliśmy przed kolejnym kataklizmem! :D
Dziękuję bardzo moim cudownym tancerzom, Victorii i Erykowi, za wspaniały taniec tego dnia i mamie Victorii za całe zaangażowanie! To był naprawdę piękny dzień :) Notabene, miałam urodziny tego dnia, więc tą sesję traktuję jako mały, piękny prezent! :) DZIĘKUJĘ :)))
PS. Zawsze marzyło mi się zrobić takie bliskie zdjęcie w ramie! :D Mega się cieszę, że udało mi się zrealizować to małe marzenie!!! :)


Więcej zdjęć możecie zobaczyć w kolejnym, amatorskim filmiku, który udało mi się nagrać i zmontować :)



Photo: Katarzyna Banaszek
http://www.facebook.com/KBanaszekPhotography

czwartek, 10 kwietnia 2014

Celina


Już po raz któryś mam przyjemność opisać i pokazać Wam efekty sesji zdjęciowej z Celiną :) Celina, to jedna z moich pierwszych modelek, jako jedna z pierwszych osób pozowała przed moim obiektywem. Przy niej nauczyłam się wielu rzeczy, dzięki sesjom z nią moja wiara w siebie zawsze, choć trochę, się podnosiła, bo dzięki tak pięknej twarzy, moje zdjęcia nabierały połysku i wartości, co dawało mi wiarę w to, co robię! Bardzo się cieszę, że po tylu latach nadal razem się trzymamy i tworzymy wspólnie, sam fakt, że Celina nigdy we mnie nie zwątpiła, jest dla mnie wart milion punktów :) A uwierzcie, działać z tak piękną dziewczyną i z tak rewelacyjną osobą, to ogromne wyróżnienie :)
Tym razem zrealizowałyśmy serię zdjęć tanecznych (Celina powiązana jest tanecznie z hip-hopem) oraz sesję delikatną, na wsi, przy starej chatce. Zarówno w jednej jak i w drugiej serii, Celina wyglądała zjawiskowo, dlatego w obydwu seriach czułam się dobrze, nie potrafię wybrać, którą odsłonę wolę bardziej :)


Photo: Katarzyna Banaszek
http://www.facebook.com/KBanaszekPhotography

"Jesteś tancerzem - dasz radę!"


Kolejna współpraca z teamem KajaKasiaLoveDance za mną! W poprzednim poście (który możecie przeczytać TUTAJ ), w którym opisywałam sesję z nimi, obiecywałam, że niedługo napewno dokończymy nie skończoną sesję. Udało nam się dotrzymać tej obietnicy :) Tego dnia wciąż padał deszcz, co przynosiło mi masę wątpliwości czy sesja się uda. Pora roku na sesję w deszczu, na dodatek w tak kusych ubraniach i na boso, zdecydowanie nie sprzyjała. W końcu przekonana przez upór Kasi, jednej z moich tancerek, dotarłam na miejsce pozbawiona jakichkolwiek obaw. Przywitali mnie uroczym bukiecikiem tulipanów, który dali mi z okazji moich urodzin (dziękuję!!! :*). Smutno było mi jedynie z jednego powodu - na sesję dotarły tylko dwie dziewczyny, Kasia i Ola oraz Tomek, nowa dusza taneczna, którą mogłam fotografować. Żałuję bardzo, że reszta dziewczyn się nie pojawiła!!! Tak czy owak daliśmy radę we czwórkę, mimo zimna, mimo tego, że co jakiś czas kropił deszcz, moi tancerze dali z siebie wszystko!
"Jesteś tancerzem - dasz radę!" - takie słowa wypowiedziała Kasia dopingując Tomka przy jednej z wykonywanych, trudnych póz. Zapadło mi to w pamięci i utwierdziło w przekonaniu, że tancerze, to twarde bestie niebojące się wyzwań, którym zawsze sprostają! To daje mi kopa do działania, by im, na swój sposób, dorównać :) Dowód na to, że dla perfekcyjnych efektów, są w stanie zrobić wiele! Doceniam to i podziwiam na każdej sesji, którą mam okazję wprowadzać w życie z tymi fantastycznymi, pełnymi pasji, ludźmi :) I właśnie tego dnia, Ola, Kasia i Tomek, udowodnili, że mają tą pasję w sobie - dziękuję Wam za to!!! A smutnego spojrzenia Kasi, pytającego "to widzimy się po raz ostatni?" nie zapomnę do końca życia!!! NIE, ZOBACZYMY SIĘ JESZCZE NIE RAZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :*


Więcej zdjęć możecie zobaczyć w krótkim filmie, który udało nam się nagrać :)



Photo: Katarzyna Banaszek
http://www.facebook.com/KBanaszekPhotography