czwartek, 22 sierpnia 2013

Dancers


Nawet nie wiem jak mam zacząć opisywać te wspaniałe chwile, jakie przeżyłam z Angelą i Kubą. Po pierwsze napewno czułam się niesamowicie wyjątkowo - mieć przed swoim obiektywem tak zacnych tancerzy, to uczucie bezcenne. Nie mogłam uwierzyć, że fotografuję tak genialnych ludzi, ba, że w ogóle chcieli mnie do tej sesji! Fantastyczne uczucie, gdy możemy realizować siebie przy takich rewelacyjnych osobach. Nawet w snach nie pomyślałabym, że kiedykolwiek wykonam taką sesję, która nawet dla mnie będzie biła swoją wyjątkowością po oczach. Sesja z Kubą i Angelą jest taka napewno :) Obydwoje dali mi ogromnego powera, widzieć przez obiektyw takie wspaniałości, które obydwoje wyprawiali, to po prostu rzecz bezcenna, wisienka na torcie, spełnienie siebie w każdym calu! Muszę jeszcze dodać, że poza faktem, że obydwoje są KLASĄ SAMĄ W SOBIE, jako tancerze, to na dodatek są świetnymi ludźmi, którzy nie stwarzają żadnych barier, są otwarci, przyjaźni. Wprowadzili tak cudowną atmosferę, na którą ja liczę przy każdej swojej sesji, że aż brak słów. Dobrze jest czuć się swobodnie przy innych, przy tych ludziach, którym kradniemy duszę do naszych kadrów :) Czuję się ogromną szczęściarą, że mogłam ich sfotografować, to ogromne wyróżnienie, a chwile, które razem spędziliśmy, to jedne z najbardziej udanych momentów, jakie przeżyłam odkąd zaczęła się moja przygoda ze zdjęciami :)
Co do pierwszej scenerii, wejście tam na początku wydawało nam się niemożliwe, ale na szczęście urok osobisty Angeliki i przekonująca przemowa Kuby przekonały pana ochroniarza, żeby wpuścił nas na pół godzinki na teren budowy bloków :) Potem przenieśliśmy się na ulicę obok, gdzie zrobiliśmy serię street pole dance. Nawet przejeżdżający obok nas kierowcy samochodów nie mogli oderwać wzroku od wyczynów Kuby i Angeliki, zatrzymywali się na tak długi czas, na jaki mogli sobie pozwolić i obserwowali ten zacny spektakl. Ostatnia seria odbyła się na stacji metra wilanowska, kilka na peronie i kilka w samym metrze! Te zdjęcia w metrze, przyznam, że były przez nas planowane, ale kiedy weszliśmy do wagonu pełnego ludzi, zwątpiliśmy. Próbować czy nie? Pomyśleliśmy, że napewno ktoś będzie się nas czepiał.. Ale spróbować zawsze warto! Spróbowaliśmy i zaskoczenie było ogromne! Nie tylko zaskoczenie pasażerów metra, ale także nasze! Tak, jak pisałam, spodziewaliśmy się ataków na te szaleństwo, ale jednak było zupełnie odwrotnie. Nawet usłyszeliśmy zdanie "żałuję, że muszę już wychodzić"! Ludzie okazali się bardzo tolerancyjnie, świetnie podeszli do sytuacji, dosłownie byli oczarowani akrobacjami Kuby i Angeli. Jak bardzo się cieszę, że to ja byłam fotografem wykonującym tą sesję! To takie wyróżnienie!
Dziękuję Wam za te chwile.. już Wy wiecie obydwoje ile dla mnie zrobiliście, ile radości przelaliście na mnie tą sesją. Jesteście cudowni! :))


 I trochę zdjęć zza kulis, za które bardzo dziękuję mojej kochanej Patrycji!!! :)


Dancers: Angelika Paradowska & Kuba Jóźwiak
Foto: Katarzyna Banaszek
http://www.facebook.com/KBanaszekPhotography

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Ta chwila


Jak cudownie było znowu fotografować moją Adę! Wszystkie chwile, które razem tworzyłyśmy zapadną mi w pamięci do końca świata, przyznam szczerze, że jest to moja ulubiona sesja taneczna, jaką zrobiłam. Wiem, że najbardziej kocham łapać taneczne kadry skąpane w złotym słońcu, ale ta sesja, sesja z Adą, dała mi jakoś najwięcej satysfakcji, ponieważ skupiałam się tylko i wyłącznie na mojej wspaniałej tancerce. Nie na słońcu, nie na ludziach chodzących po ulicach czy na samochodach i tych innych rzeczach, jakie zazwyczaj towarzyszą mi podczas tanecznych sesji. Cała moja uwaga była poświęcona Adzie. Wszystko dzięki uporowi Ady, która twardo powiedziała, że nie chce streetowej sesji tanecznej. Mówisz - masz! :) Cieszę się, że Ada mnie namówiła na tą inną odsłonę tanecznych kadrów, było to wspaniałe doświadczenie, które przeżyłam w najlepszym towarzystwie! Ada, to cudowna osoba, która wprowadza na sesji wyśmienitą atmosferę, to bezcenne, kiedy przy drugiej osobie, czujemy się, jakbyśmy znali ją od lat! Dużo śmiechu, wspólna determinacja, walka o jak najlepsze efekty, świetny kontakt i porozumiewanie się niemal bez słów, to chyba najlepsze recepty na dobrą współpracę. Tak wygląda każda sesja z Adą. Dlatego, niestety, ale nie polecam Wam jej, bo Ada jest tylko moja! :D Genialne uczucie, że trafiam na tak wspaniałych ludzi. Czuję się zaszczycona! :) Bardzo się cieszę, że możemy łączyć razem tak cudowne pasje, jakimi są fotografia i taniec!


Dancer: Adrianna Patłaszyńska
Foto: Katarzyna Banaszek
http://www.facebook.com/KBanaszekPhotography

niedziela, 18 sierpnia 2013

Angie


Kolejna wspaniała współpraca taneczna za mną. Tym razem spędziłam ją w towarzystwie genialnej Angeliki Paradowskiej. To, co Angelika wyrabiała podczas naszej sesji było dosłownie nie do opisania! Angie jest przykładem na to, że ciało ludzkie nie zna granic i można zrobić z nim dosłownie wszystko. Czuję się ogromną szczęściarą, że mogłam uwiecznić Angelę i jej wspaniałe pozy taneczne, tym bardziej, że odbyło się to przy zachodzie słońca - ulubione światło, ulubiona seria zdjęć! Łapiąc wszystkie te chwile czułam się niesamowicie spełniona, miałam bardzo pozytywne nastawienie jadąc na tą sesję, choć ten dzień nie należał, do najlepszych dni mojego życia, oj wręcz bardzo odwrotnie, Angela zmieniła mój humor dosłownie po 5 minutach :) I to właśnie jest jedną z tych najpiękniejszych rzeczy, jakie mnie spotykają dzięki fotografii, dzięki fotografii tanecznej - darmowe leczenie ze wszystkich problemów :D Zawsze wracam szczęśliwa, z kartą pełną wspaniałych póz, z uśmiechem na ustach i z myślą "ja chcę jeszcze!". Szkoda, że nie można cofać czasu. Napewno wróciłabym do tych wszystkich świetnych chwil, które spędziłam z Angie! Dziękuję Kochana za wszystko, jesteś moją dumą!!! Spełniłaś moją wizję na milion %! KOCHAM CIĘ!!!


Dancer: Angelika Paradowska
Foto: Katarzyna Banaszek

https://www.facebook.com/pages/Angelika-Paradowska/320308234647446
http://www.maxmodels.pl/kasiula7.html
http://www.photoblog.pl/mysighs
http://www.facebook.com/KBanaszekPhotography

niedziela, 4 sierpnia 2013

Kuba


Kubę poznałam już wcześniej, kiedy towarzyszyłam swojemu przyjacielowi podczas sesji, którą robił właśnie dla Kuby. Wtedy oczarowana Kubą, zaprosiłam go do siebie na zdjęcia. Ucieszył się i przyjął moje zaproszenie dając mi ogromne powody do radości! :) Nazywam Kubę "milionem dolarów" :D Poza świetną prezencją, Kuba, to wspaniała osobowość, zabawna ("śmiszna" :D), sympatyczna. Współpraca z nim była dla mnie naprawdę fajnym doświadczeniem, cieszę się, że coraz częściej widzę u siebie chłopaków, zawsze bałam się zaszufladkowania, że niby robię zdjęcia tylko kobietom, mam nadzieję, że z czasem będzie jednak coraz więcej u mnie chłopaków. Bardzo bym chciała, żeby moje portfolio było różnorodne! Pracuję nad tym oczywiście, dosłownie dniami i nocami! :)Poza naprawdę sympatyczną atmosferą, jaką stworzył Kuba, mieliśmy nawet pewna przygody. Ratowanie z opresji kobiet, które spadły w ruchomych schodów nie należało do najprzyjemniejszych, fakt, ale jednak takie wydarzenia zbliżają ludzi i dają nam do myślenia.. Mnie dały bardzo. Słowa kobiety "a mówią na młodzież, że jesteście tacy nie czuli - to nie prawda" będą mi w głowie chyba już do końca życia. Napewno, często będę o nich myślała, a przede wszystkim wyciągała wnioski z nich i z całej tej sytuacji, która tego dnia nam się przydarzyła.


Pozował: Kuba Malitka
Foto: Katarzyna Banaszek
Sesja wykonana w dniu: 01.07.2013r.

http://www.maxmodels.pl/sugarvenom.html