poniedziałek, 25 lipca 2016

Kinga

Na temat sesji z Kingą można naprawdę wiele powiedzieć! Udało nam się zrobić kilka konkretnych odsłon, w końcu Kinga przemierzyła pół Polski na nasze wspólne zdjęcia. Napewno bardzo mi to schlebia, ponieważ Kinga nie dość, że jest przepiękną, świadomą siebie modelką, to i jedną z najbardziej pracowitych i rozchwytywanych modelek jakie znam. Dodatkowo muszę się pochwalić, że na początku rozmowy z Kingą na temat naszej współpracy powiedziała mi, że sesja ze mną to jej marzenie! :P Ciężko w to uwierzyć patrząc na jej profesjonalne portfolio, ale cóż.. Wracając do naszego spotkania, Kinga bardzo mnie zaskoczyła, że bez żadnego marudzenia dojechała z Krakowa aż do Grodziska Mazowieckiego. Zazwyczaj takie wyprawy dla modelek są "ciężarem", zaczyna się narzekanie, a bo za daleko, a bo połączenia niekorzystne.. ba, czasem takie sytuacje zdarzają się nawet jeśli chodzi o dojazd z samej Warszawy do Grodziska, co jest wręcz śmieszne i nawet smutne.. u Kingi nie było ani chwili wahania, była to dla niej rzecz naturalna i co więcej poradziła sobie ze wszystkim świetnie, nawet wstąpiła na grodziskowy festyn :P Wiele zależy od naszego nastawienia, a Kinga jest tak pozytywną, wesołą osobą, że z takim podejściem zajechałaby nawet na koniec świata! Przy sesji pomagała nam moja, już chyba niezastąpiona, wizażystka, Emilka, która czarowała swoimi pędzlami i całą resztą na twarzy Kingi oraz jak zwykle rzucała suknią w spektakularny sposób :D Cała ta sesja zdecydowanie była dla mnie bardzo wartościowa, bo Kinga to niesamowicie cenna modelka, czas spędzony z nią nigdy nie może należeć do straconych! Bardzo cieszę się, że udało mi się ponownie uchwycić piękno maków, nie chciałam robić bajkowych kadrów w sukni, zależało mi na małej odmienności, dlatego poszłam bardziej w stronę sensualnych zdjęć, w których Kinga wygląda chyba najlepiej (oczywiście jeśli chodzi o mój punkt widzenia przez obiektyw)!
Bardzo dziękuję mojej wspaniałej ekipie za cudownie spędzone popołudnie! Wielkie podziękowania również dla dziewczyn, które wypożyczyły nam do sesji piękne suknie! :)



Suknia: Justyna Pawłowska / Nocturne fairytales













Wizaż: Emilia Kniewska Make Up Room






Modelka: Kinga Kuczek





 Backstage :)












Zdjęcia: Katarzyna Banaszek

piątek, 22 lipca 2016

Pawel Cisak Photography

To był dzień zdecydowanie obfitujący w zdjęcia! Po długiej rozłące nareszcie ponownie mogłam spotkać się z Pawłem, lecz tym razem Paweł wcielił się w rolę fotografa, która widać, że zdecydowanie bardzo mu leży! Pamiętam te czasy, gdy szaleliśmy z Pawłem jako duet fotograf-model, Paweł zawsze rewelacyjnie wypadał przed obiektywem (co możecie zobaczyć m.in TUTAJ). Tym razem przed nami stanęło zadanie wcielenia się w duet fotograf-fotograf! Bardzo chcieliśmy zrobić coś wspólnie w klimatach sensualnych i bardziej kobiecych. Długo szukaliśmy idealnej kandydatki, w końcu nagle wpadła mi do głowy Magda, z którą kiedyś w przeszłości często fotograficznie działałam (jedną z moich ulubionych sesji z Madzią możecie zobaczyć TUTAJ). Zdecydowanie mogę powiedzieć, że był to dzień powrotów! :D Wspólnie z Pawłem zgodnie stwierdziliśmy, że Magdę fotografowało nam się wspaniale! Choć była trochę nieobecna tego dnia, to przed obiektywem była istną królową, nie dość, że wspaniale wyglądała (idealna figura, piękna twarz), to jeszcze pozowała jak torpeda! Mogę śmiało stwierdzić, że miejsce Magdy powinno być przed obiektywem, jest do tego stworzona! Ponadto zadanie pozowania dla dwóch fotografów (dwóch czy więcej) nie należy do najprostszych i nie raz przekonywałam się o tym na tego typu sesjach. Jednak nie tym razem, Magda w ogóle nie dała mi odczuć, że pozuje jeszcze dla kogoś, potrafiła skupiać swoją uwagę zarówno na oku mojego obiektywu jak i Pawła. To było świetne! Takie cechy definiują prawdziwą profesjonalistkę :)









Modelka: Magda Pająk




Drugą sesją, którą tego dnia robiliśmy z Pawłem była sesja z Martyną. Ja właściwie byłam fotografem "na przyczepkę", ponieważ sesja głównie należała do Pawła - jego pomysły, jego modelka! Paweł postanowił postawić na typowy plener, co zarówno i mnie leżało doskonale, bo w tych klimatach czuję się najlepiej. Poza tym myślę, że takie odsłony Martynie pasują najlepiej :) Choć po cichu liczyłam, że Paweł zrobi z Martyną jakieś delikatne fashion, jestem bardzo ciekawa jak Martyna wypadłaby w tego typu zdjęciach! No cóż, może next time! Ta sesja zdecydowanie należała do bardzo wesołych i jakby trochę spontanicznych oraz jednocześnie konkretnych. Doskonale się na niej bawiłam i bardzo miło będę ją wspominać :)



Modelka: Martyna Rossa



Backstage :)










Zdjęcia: Katarzyna Banaszek