czwartek, 21 lipca 2016

Red roses

Pracować z taką ekipą, to istne marzenie oraz nie małe wyróżnienie! Ale zacznijmy od początku :) Kiedy podczas jakiejś przejażdżki rowerowej mijałam morze róż w mojej miejscowości wróciły mi wspomnienia, gdy robiłam tam jedną z moich sesji, która zawsze wywołuje masę ciepła w moim serduszku (kilka ujęć z tej sesji możecie zobaczyć TUTAJ). Pomyślałam, że skoro już długi czas nie robiłam tam zdjęć, trzeba zrobić coś nowego! Wyobrażałam sobie właśnie czerwoną, zwiewną suknię oraz modelkę, która złapie mnie za serce. Suknie otrzymałam do totalnie innej sesji od Ani, gdy wyjęłam ją z pudła pomyślałam, że takim oto przypadkiem upiekę dwie pieczenie na jednym rożnie! Wybór wizażystki był prosty - Emilka mieszka w moich okolicach, ma zdolną rączkę i jest cudowną osobą, która na dodatek mimochodem któregoś razu również wspomniała mi o pięknych, czerwonych różach w Grodzisku! Pozostał wybór modelki, co zazwyczaj jest dla mnie najtrudniejszą kwestią, ponieważ nie łatwo mnie zadowolić. Podczas wyboru modelki zawsze kieruję się swoim pierwszym wrażeniem. Czy coś mnie tknie, czy coś poczuję, czy cokolwiek mnie natchnie. Czy zobaczę to coś. Do każdej sesji podchodzę indywidualnie i za każdym razem są to inne odczucia, inne wymagania, inne oczekiwania. Do sesji w różach zgłosiła się masa cudnych dziewczyn! Za co bardzo dziękuję <333 Ale wciąż nie czułam tego czegoś.. Dla mnie ładna twarz, idealna figura, to nie wszystko. Musi być to COŚ, czego szukam do danej sesji. Dlatego postanowiłam poszukać kogoś na własną rękę.. Po chwili poszukiwań coś mnie tknęło i pomyślałam o Monice! Obserwowałam ją już od pewnego czasu, wzdychałam do jej bajkowego portfolio i często myślałam czy taka wyjątkowa modelka chciałaby stanąć przed moim obiektywem. No cóż! Udało się :) Wszystko potoczyło się szybko i konkretnie, współpraca z Moniką, to marzenie, które udało mi się spełnić, jest wspaniałą osobą o głębokiej, pięknej duszy, którą skradłam w swoje kadry! To zdecydowanie jedne z moich ulubionych portretów, jakie zrobiłam w tym roku :) Cała sesja była pozytywna, ale zarazem też bardzo magiczna, napewno Monika zaprowadziła mnie w swoją bajkę, w której wspaniale się odnalazłam! Emocje aż unosiły się w powietrzu, nie tylko dzięki naszej sesji, ale również w powodu meczu Polski z Portugalią! :D Który wypadł fenomenalnie! Dziękuję mojej ekipie za to wyjątkowe popołudnie :)))

                            



Modelka: Apis Mellifera






Suknia: Ana Louise











Backstage :)










Zdjęcia: Katarzyna Banaszek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.