środa, 4 stycznia 2012

Wait for me!


Tego dnia do ostatniej minuty nie wiedziałam napewno czy spotkamy się z Sarą. Powodem tych niepewności była pogoda, gdy wyjeżdżałam z domu niestety padał deszcz, do tego wiał zimny, porwisty wiatr. Lecz zdeterminowanie zarówno moje jak i Sary sprawiło, że mimo tych pogodowych trudności udało nam się spotkać! Na szczęście nie było tak źle, chociaż chwilami, aż żal mi było mojej pięknej modelki, gdy widziałam, że trzęsie się z zimna, ale bez dwóch zdań dała sobie radę :) Pomagała nam przy sesji siostra Sary, Klaudia, która głównie służyła Sarze za jej wieszak, za co oczywiście serdecznie Klaudii dziękujemy i za cierpliwość i wytrwałość :D Sumując - warto było tego dnia wybrać się na sesję z Sarą i Klaudią, miło spędziłam czas i oczywiście ponownie poznałam fantastyczne osoby! Co do samej Sary, jak na początek radziła sobie świetnie, ale jej największym plusem jest jej fantastyczna figura, nie jedna doświadczona modelka napewno pozazdrościłaby jej smukłej sylwetki :)







Dodam tylko, że sesję realizowałyśmy pod koniec grudnia, ale post miałam czas dodać dopiero dzisiaj, już w Nowym Roku :)
Pozowała: Sara Zwolińska
Pomoc: Klaudia Zwolińska
Foto: Kasia Banaszek

http://www.maxmodels.pl/kasiula7.html
http://www.maxmodels.pl/sarex.html
http://www.photoblog.pl/mysighs/
http://www.facebook.com/pages/Katarzyna-Banaszek-Photography/117152685029822

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz