środa, 28 stycznia 2015

Domowe ciepło


Nareszcie moje spotkanie z Karoliną doszło do skutku :) Miałam na nią oko niemal od początku swojej przygody z fotografią! Doskonale pamiętam, jak podziwiałam przez maxmodels jej piękno i tak bardzo pragnęłam zrobić jej zdjęcia, mieć tak wyjątkową, kobiecą i uroczą osobę w swoim portfolio. Ale wtedy to były tylko marzenia początkującego fotografa, który za bardzo się wstydził, by do kogokolwiek napisać mając bardzo niskie zdanie o sobie i myśl w głowie "napewno nie będzie chciała współpracować ze mną!". Wtedy więc to były tylko takie małe marzenia o sesji zdjęciowej z Karoliną. Czas mijał, a ja uparcie dążyłam do rozwijania zarówno siebie, tj swojej postawy do fotografii, do realizacji swoich celów itd jak i do rozwijania swoich fotograficznych umiejętności. Jakież było moje zdziwienie, gdy dostałam, pewnego pięknego dnia, wiadomość od Karoliny z propozycją współpracy! :) A jednak marzenia czasem się spełniają! Długo nie mogłyśmy zgrać wspólnego terminu, jednak nie było to dla mnie takie ważne, ponieważ już samo to, że Karolina chciała stworzyć coś ze mną było dla mnie warte sto punktów! :) W końcu jednak udało nam się spotkać i było wspaniale. Cieszyłam się, że w końcu będę mogła zrobić domowe, kobiece ujęcia, które zawsze chciałam widzieć w swoim portfolio, najlepiej na bieżąco. Nie ma to jak robić zdjęcia zimą w domowym ciepełku, które ma podwójne znaczenie - nie dość, że nie zmarzłam, to Karolina ugościła mnie wspaniale, była prawdziwą, ciepłą panią domu. Genialnie czułam się po tym spotkaniu za co pięknie dziękuję mojej cudownej Karolinie! :)


Nie wiem jak to się stało, że zrobiłyśmy przede wszystkim leżące ujęcia, może dlatego, że wprost takie uwielbiam czy to plener czy wnętrze! :D

Photo: Katarzyna Banaszek
https://www.facebook.com/KBanaszekPhotography

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.