poniedziałek, 1 lutego 2016

Wianki wianeczki

Sesja z Mają, to był prawdziwy spontan! W ogóle nie planowałam tych zdjęć! Jednak, gdy spojrzałam na prognozy pogody, które zapowiadały odwilż pomyślałam, że koniecznie muszę wykorzystać śnieg, póki jest, bo przecież w szafie w pudle leżą dwa wspaniałe wianki, które nie mogą się zmarnować! Każdy z tych dwóch wianków miał zaplanowaną oddzielną serię o konkretnej tematyce, jednak były to plany w późniejszym terminie. Dlatego nadchodząca odwilż zaalarmowała w mojej głowie, że trzeba działać z zimą póki można. Napisałam do Mai i na drugi dzień, z samego rana już działałyśmy! Chciałam kogoś zaufanego, z kim już zdjęciowo się poznałam i kto wspaniale wypada na zdjęciach, dlatego widzicie w wiankach Maję, z którą współpracowałyśmy już latem :) Zależało mi jedynie na portretach, dlatego sesja była szybciutka, ponadto było bardzo zimno i wietrznie, co tym bardziej skłoniło nas do szybszego działania. Fioletowy wianek zainspirował mnie najmocniej, zresztą już od początku najbardziej podbił moje serduszko!!! Chyba nie muszę pisać kto sprawił mi tyle radości i podarował te wianki do sesji.. :) Ale oczywiście, dla formalności - najwspanialsza Kasia, w listopadzie, dała mi trzy śliczne wianuszki przeznaczone na zimową porę. Zaskoczyła mnie ta kreatywność, wykonanie, dobór kolorów czy tych wszystkich materiałów. Wianki są perfekcyjne!!! Kto jeszcze nie zna strony Kasi, zapraszam szybko do nadrobienia -> Wianki wianeczki :)









Przy okazji zimowych zdjęć, pokażę Wam również letnie ujęcia, które wykonałam w towarzystwie Mai. Dwie totalnie odmienne sesje zdjęciowe! Przyznam, że zdecydowanie wolę tą letnią, ale to chyba oczywiste - ciepełko, beztroska, piękne słoneczko, zwiewne stylizacje, moc kolorów, wspaniały bokeh, światło. Lato, to pora, w której zawsze mogę się wyszaleć i robić co zechcę!!! Wtedy najbardziej bawię się fotografią i sprawia mi to najwięcej przyjemności, nie muszę myśleć, że modelka mi zamarza, że trzeba już kończyć mimo, że jeszcze nie czuję, że "mam to". Tamten, letni wieczór w towarzystwie Mai wspominam bardzo miło, a gdy patrzę na zdjęcia z tej sesji mam ochotę przyspieszyć czas do lata, które (bardzo powoli) nadchodzi. Już jestem w fazie narzekania na zimno, zimę i wyczekiwania na pierwsze oznaki wiosny i czasu, który ubóstwiam najmocniej. Nie mogę się go doczekać!!! :)











Modelka: Maja Szymańska
Wianki: Katarzyna Filiczak
Zdjęcia: Katarzyna Banaszek

2 komentarze:

  1. ale cudeńka <3 zimowe zdjęcia z wiankiem są mega urocze <3 ale ta letnia sesja również bardzo mi się podoba, ahh ależ się tęskni za taką pogodą, beztroską i za tym cudownym letnim światłem, jakie daje zachodzące słońce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo tęsknię i nie mogę się doczekać!!! :)
      Bardzo dziękuję za miłe słowa :*

      Usuń