poniedziałek, 7 marca 2011

Ola

Ola okazała się niesamowicie odpowiedzialną i zaradną osobą. Umówiłyśmy się bez żadnych przeszkód i właśnie takie współprace najbardziej lubię - kiedy modelka nie marudzi, nie stwarza problemów, nie przekłada terminu "sto razy", nie zastanawia się czy będzie jej odpowiadał dany pomysł, stylizacja czy miejsce. Także wielkie podziękowania dla Oli za jej zdeterminowanie i zdecydowanie. Olę pomalowała Agata, na którą po raz kolejny mogłam liczyć, zdecydowanie następna osoba, z którą da się umówić bez przeszkód, dziękuję za to również, bo to dla mnie naprawdę bardzo ważne, chyba najważniejsze. Sesja odbywała się na jednym z warszawskich mostów, niestety spotkał nas tam straszny zawód w postaci pogody - wiał ogromny wiatr, który dosłownie wyrywał mi z rąk aparat. Chyba dlatego efekty wyszły gorzej niż się tego spodziewałam - ostrość zdjęć pozostawia wiele do życzenia. Ale poza tym Ola spisała się na złoty medal pozując w takich warunkach, wspomagana przez swoją przyjaciółkę Basię dzielnie przeszła przez tą wojnę z wiatrem.


http://www.maxmodels.pl/hajfyk2.html
http://www.maxmodels.pl/oliwkowa029.html

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.