środa, 6 kwietnia 2011

Paulina

Tak się składa, że Paulina pochodzi z tej samej miejscowości co ja, dzięki czemu w końcu na sesję miałam przysłowiowe "dwa kroki". Zrobiłyśmy leciutkie, wiosenne zdjęcia. Aż trudno uwierzyć, że to był pierwszy raz Pauliny przed obiektywem! Pozowała świeżo, luźno, może i nie profesjonalnie, ale za to bardzo naturalnie, była sobą, co najbardziej lubię w osobach, które współpracują ze mną. Kilka fotografii z naszej sesji -





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.