środa, 8 lutego 2012

My sighs


Ta sesja była moją ostatnią przed planowaną przerwą w zdjęciach. Myślę, że pięknie zakończyłam ciąg sesji, które ostatnio wykonywałam. Sumując moje ostatnie działania - jestem naprawdę zadowolona! Mimo zimna, które przyszło niespodziewanie wszystkie moje piękne modelki dały sobie radę, a efekty naprawdę mnie satysfakcjonują :) Co do sesji, którą teraz prezentuję.. z Esterą miałam już przyjemność współpracy i z ochotą ją powtórzyłam i zamierzam niejednokrotnie jeszcze spotkać się z nią. Zazdroszczę ludziom, którzy są tak genialnie fotogeniczni, jak Estera, nie musi robić wiele, by być cudowną i piękną, po prostu przybiera daną pozę i już jest moją muzą! Podczas tej sesji trochę nadymiłyśmy :D Myślę, że to był ciekawy motyw wprowadzony w zdjęcia, wygląda to dosyć ciekawie, ja bynajmniej jestem zadowolona, już mam nowe pomysły na dymne sesje! Nadymić pomagał nam mój Ukochany Piotrek, okazał się niezastąpioną pomocą przy tej sesji :D Między innymi dlatego, że jak zabrałyśmy się za to same Estera trochę się poparzyła, co skończyło się dziurą w rękawiczce :D Cóż, chociaż mamy ciekawe wspomnienia z tej współpracy :D
Cieszę się, że mogłam ostatnio aż tyle działać, poznać tyle cudownych, zdeterminowanych osób. To jest to, co uwielbiam w swoim życiu, więc w ostatnich dniach czułam się naprawdę spełniona w tym, co kocham robić. Teraz wracam w połowie lutego z nowościami, czyli w sumie niedługo! :D Chyba będę musiała pomyśleć nad innym terminem przerwy :P Trzymajcie się ciepło, moi Kochani!!!
















Pozowała: Estera Sabatowska
Foto: Kasia Banaszek
Sesja wykonana w dniu: 29.01.2012r.

http://www.maxmodels.pl/jenesaispas.html

http://www.maxmodels.pl/kasiula7.html
http://www.photoblog.pl/mysighs/
http://www.facebook.com/pages/Katarzyna-Banaszek-Photography/117152685029822

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.