poniedziałek, 31 grudnia 2012

Podsumowanie 2012

Rok 2012 dobiega końca, dlatego przyszedł czas na podsumowania.
Myślę, że ten rok, jeżeli chodzi o moją przygodę z fotografią, mogę zaliczyć do udanych! Wykonałam 95 amatorskich sesji zdjęciowych, poznałam masę fantastycznych, młodych, zdolnych i przekochanych osób, dzięki nim mogłam rozwijać swoją pasję, jaką jest fotografia. Sami nawet nie wiedzą w ilu trudnych momentach mojego życia byli ze mną! Przy nich zapominałam o najgorszych problemach, żyłam i cieszyłam się chwilą. Jeżeli to czytacie - DZIĘKUJĘ WAM. Za wszystko, dosłownie wszystko! Za zaangażowanie, często poświęcenie, za wsparcie, ciepłe słowa i po prostu za to, że byliście ze mną, że chcieliście stanąć przed moim obiektywem, była to dla mnie ogromna przyjemność poznać każde z Was. Żadne słowa nie wyrażą mojej wdzięczności :) Na zdjęciach widać modelki i modeli, ale przy moich sesjach pracowali także fryzjerzy, wizażystki, stylistki i projektantki. Za każdym razem wszyscy wkładali dużo pracy i wiele serca w swój fach - dziękuję Wam za to, bez Was napewno nie stworzyłabym oryginalnych makijaży, stylizacji czy fryzur. Wasza pomoc niejednokrotnie była nieoceniona! :)
Od marca 2011 prowadzę fan page na facebook'u. Przez cały rok 2012 starałam się prowadzić tą stronę aktywnie, myślę, że cel został zrealizowany :) Teraz patrząc na liczbę "fanów" (ponad 7 tysięcy!) jestem z siebie dumna. Starania moje i wszystkich osób, które ze mną współpracowały, zostały docenione. Niby to tylko liczby, ale za tymi liczbami stoją ludzie, którym podoba się to, co robimy. Dziękuję Wam za wszystkie miłe komentarze, za ciepłe słowa, za konstruktywną krytykę, która wiele razy sprowadzała mnie na ziemię i na odpowiednie tory. Wiele razy dostawałam prywatne wiadomości z masą ciepłych słów, nawet nie wiecie jak takie słowa potrafią mnie uskrzydlić. JAKA TO CUDOWNA PRZYGODA, TA FOTOGRAFIA! :)

W 2012 roku podjęłam się wiele ciekawych sesji zdjęciowych. Wyróżnię tu jednak kilka, które szczególnie były dla mnie ważne :) Pierwsza, oczywiście, spotkanie z cudowną Sylwią Nożyńską u stóp Tatr. Sylwia dała mi niesamowitego kopa do działania, pozwoliła tworzyć zdjęcia z zapartym tchem, z każdym kadrem nie mogłam powstrzymać emocji, jakie we mnie siedziały, mogę śmiało powiedzieć, że spełniłam się, jako osoba, jako miłośnik fotografii, podczas tych zdjęć. Zrealizowałam swoją wizję w stu procentach - pokazać wolność w górach, tą swobodę jaką czuję zawsze, gdy wybieram się na szlak z ogromnym plecakiem i z miłością do gór. Dla mnie ta sesja była spełnieniem siebie i swoich marzeń :)


Myślę, że taką "kropką nad i" podczas mojego pobytu w Zakopanem była kolejna cudowna współpraca, współpraca z Anią Seman. Wstanie o wschodzie słońca, to dla wielu osób wielkie wyzwanie, dla Ani była to najnormalniejsza w świecie rzecz. Po raz kolejny poznałam cudowną, kochaną osobę, która w wielu momentach sprawiła, że miałam uśmiech na twarzy. Pozwoliła mi cieszyć się z przyjemności fotografowania jej na tle najpiękniejszych Tatr. Żyłam ponownie chwilą, a nawet DLA tej chwili, do domu wróciłam z wypiekami na twarzy i z zawodem, że te piękne chwile już się skończyły :)


Kolejna współpraca, która pozwoliła mi oddychać fotograficznie była, gdy  fotografowałam cudowną Carolin Mrugałę jako wampira. Ten pomysł chodził mi po głowie od niemal półtora roku! Ale tak to jest, że niektóre wizje możemy zrealizować dopiero wtedy, gdy trafimy na odpowiednich ludzi. Mnie właśnie tak się przytrafiło, poznałam wspaniałą wizażystkę, Dianę Dłużniewską. Dianka, Ty wiesz, że dajesz mi kopa do działania! :* Wracając z tej sesji, prowadząc samochód i słuchając utworu Muse "Supermassive Black Hole" pomyślałam sobie "Teraz wiem, dlaczego tak bardzo kocham fotografię" :)


Pod koniec grudnia, przed samymi świętami Bożego Narodzenia, miałam przyjemność współpracy z kolejnymi genialnymi ludźmi i z kolejną sesją tematyczną, a konkretnie z sesją zombie boy. Razem z moim dobrym kolegą, Pawłem Cisakiem, nagle podczas rozmowy wpadliśmy na realizację takiej sesji! Pomyślałam: fakt, to nie moje klimaty, ale chętnie je wprowadzę do mojego portfolio, a jakże! Ekipa do zdjęć dobrana wyborowo. Charakteryzację wykonała moja ukochana wizażystka, Ania Rasała, z którą znam się już od dawna i która już wiele razy pomagała przy moich sesjach, a fryzurę stworzył Tomek Szabuniewicz, którego wynalazł Paweł w gronie fryzjerów na maxmodels. Mimo, że pojawiło się trochę słów krytyki, zupełnie mnie to nie ruszyło. Liczą się dla mnie cudowne chwile, które spędziłam podczas tej sesji i ta wspaniała radość z tego, co robię w trakcie zdjęć!


Wspaniałym przeżyciem w tym roku była także sesja z Olą Maliszewską, a była to sesja taneczna. Bardzo trudna, ale dała mi ogrom emocji i radości. Ola może potwierdzić jak bardzo cieszyłam się z tych chwil podczas zdjęć, każdy jej skok czy szpagat wprawiał mnie w nieopisaną euforię, miałam ogromny uśmiech na twarzy! :) Mimo, że tak bardzo stresowałam się przed tą sesją! Motyw tańca od dawna chodził mi po głowie. Udało się go wprowadzić do mojego portfolio i marzę, by był stałym bywalcem u mnie przed obiektywem.!!!


W końcu sesja z Natalią Kowalczuk. Na początku robiłyśmy zwykłe portrety, ale na sam koniec naszego spotkania zrobiłyśmy zdjęcia, gdzie Natalia lewituje. Ogólnie zdjęcie wzbudziło wiele kontrowersji, co przyznam, mnie zdziwiło. Przed samym opublikowaniem zdjęcia cieszyłam się na sam jego widok, potem krytyka (niestety, nie konstruktywna) osłabiła moją radość. Ale teraz, patrząc na wszystko z dystansem, jestem zadowolona z tej serii, z tego konkretnego zdjęcia. Widać na nim mój rozwój, że próbuję czegoś nowego i nie boję się wyzwań. A więc oficjalnie mówię: lewitujące zdjęcia jeszcze będą! :D


Po wyróżnieniu moich ulubionych sesji, chciałam jeszcze wyróżnić jedną osobę, którą poznałam w czerwcu tego roku :) Jest nią wspaniała Daria Dybek! Przygotowanie Darii na każdą sesję jest nieocenione. To, z jakim zaangażowaniem, z jaką pasją, podchodzi do tego Daria jest wręcz niebywałe i przyznam, że niejednokrotnie jej zwracanie na wszystkie szczegóły wprawiło mnie w prawdziwe osłupienie. Jeszcze nikt nie wypytywał mnie o milion szczegółów w trakcie omawiania sesji czy też podczas samych spotkań zdjęciowych. Daria, jeżeli to czytasz, wiedz, że jesteś wyjątkowa. Dla mnie jest przyjemnością, że mogę Cię fotografować, wiesz, że bardzo cenię zaangażowanie, a Twoje jest wręcz NIEMOŻLIWE i zawsze takie przekochane. Twoje wsparcie dla mojej osoby jest dla mnie jak podpora, każde Twoje słowa uskrzydlają mnie, chociaż w wielu momentach przesadzasz! :D Poza tym wszystkim, Daria jest przepiękną dziewczyną, która z sesji na sesje rozwija się w zastraszającym tempie, co będzie za kilka lat, hohohohoooo!


 A więc sumując: rok 2012 zaliczam do udanych!!! Wielokrotnie się spełniłam, poczułam w wielu chwilach, że dźwięk migawki jest dla mnie najwspanialszą nutką w życiu. I podkreślę jeszcze raz: wszyscy, którzy pomagali mi stworzyć zdjęcia są matkami i ojcami mojego małego sukcesu. DZIĘKUJĘ WAM JESZCZE RAZ, wszystkie sesje były dla mnie ważne, napewno będę je miło wspominała :) Ale się rozpisałam! Już kończę - mam nadzieję, że rok 2013 będzie równie udany albo i bardziej, wiem, że wiele jest jeszcze przede mną, ale wiem, że jeśli się chce, ma się wsparcie i otaczają nas odpowiedni ludzie, to można góry przenosić :) Dziękuję wszystkim za wszystko, ale teraz najbardziej dziękuję tym, którzy w ogóle dotrwali do końca tego postu czytając go cierpliwie :D Trzymajcie się i do zobaczenia w 2013 roku!!! :)





1 komentarz:

  1. Nie dość, że cudowna fotograf, to jeszcze pisarka :* Z niecierpliwością czekam na moje maleństwo, ale równie mocno na nasze wspólne spotkanie we 3 :)

    OdpowiedzUsuń