piątek, 18 października 2013

Na dachu


Sesja na dachu o wschodzie słońca? Marzenie. Wydawało mi się, że nie do zrealizowania. Życie jednak mnie zaskoczyło :) Pomijam fakt, że cały rok 2013 mnie zaskakuje, pozytywnie! Ta sesja na dachu, z moją Ewcią, była kolejnym ogromnym zaskoczeniem, marzeniem, które zostało w tym roku zrealizowane. A wszystko dzięki mojej wspaniałej modelce, bo gdyby nie Ewcia nie byłoby tego! Gdyby nie Ewa i jej chłopak, Kamil. To dzięki nim, mogłam zrealizować tą sesję, wejść na dach o wschodzie słońca, co więcej - wejść legalnie :D Bez zbędnego niepokoju "a co będzie, jeśli nas zauważą"! Wszystko odbyło się za pozwoleniem :) To, co tam przeżyłam, było po prostu, bezcenne. Wspaniała sceneria, ulubione światło, cudowna modelka, prawdziwa euforia, ciarki na ciele, że ta chwila naprawdę trwa. Coś, co było dla mnie tak odległe - udało się.
Było straszliwie chłodno i Ewcia zapewne umierała z zimna, twardo jednak nie dawała po sobie tego poznać (co więcej, miała dodatkowo mieć na sobie sweterek, ale po 2 minutach zrzuciła go z własnej woli!), lecz jak sama mówiła - było warto się poświęcić :) Za każdym razem podziwiam tą determinację i poświęcenie ludzi, którzy mi pozują! Zdjęcia trwały dosłownie 30 minut, ale.. dla mnie mogłyby trwać całą wieczność! Choć, gdyby tak było, to fotografowałabym zamarzniętą modelkę :D Więc lepiej dla Ewy, że to było jednak tak krótko.. ale jakże owocnie.. Spełniać marzenia, o których śnimy i myślimy od wieków, to zachwycająca sprawa! A co do sesji na dachu, to który fotograf o niej nie marzy? Myślę, że nie ma takiego :) Ja od początków swoich kroków fotograficznych myślałam o takiej sesji, a dane było mi ją zrobić dopiero teraz! Jednak myślę, że to był dobry dla mnie czas, dla mnie i dla moich zdjęć. Najpiękniejszą sprawą w tym wszystkim jest to, w jakim towarzystwie możemy spełniać siebie i swoje pragnienia. Ja miałam najlepszą ekipę. A mieć Ewcię w tak uroczych kadrach.. cóż, jestem szczęściarą (ponownie!).
Ewciu! Bardzo Ci dziękuję za wszystko, że pomyślałaś o mnie, kiedy nadarzyła Wam się okazja wejścia na ten dach, że wybrałaś mnie do tej sesji, to wyróżnienie, o którym marzy nie jeden miłośnik fotografii. Wybrałaś mnie i będę Ci wdzięczna za to do końca życia, bo dzięki Tobie mogłam skreślić kolejny punkt z listy moich fotograficznych zachcianek. Jesteś wspaniała :* DZIĘKUJĘ :))) Za te wszystkie chwile!


 Foto: Katarzyna Banaszek
http://www.facebook.com/KBanaszekPhotography

7 komentarzy:

  1. cudowne zdjęcia ! ♥♥ zakochałam się w tym ostatnim *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. wspaniałe zdjęcia! masz talent! :)
    ja również marzę żeby zrobić taką sesję na dachu, ale niestety na razie to nie wykonalne :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Wejść na dach wcale nie jest trudno ;) Dzwonisz do administracji i ot finito. :) Też myślałam, że to gorsza sprawa, a to kwestia kilku telefonów :) Jak zwykle magia świateł na zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wejście na dach to nie jest wcale jakaś trudna sprawa. Kwestia kilku telefonów i ot, już jesteś :)
    Oczywiście magia świateł u Ciebie. Ostatnie najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. piękne, szkoda, że ja nie umiem takich zdjęć robić;(

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne zdjęcia, tylko dlaczego takie małe:( Uważam, że robiłyby jeszcze lepszy efekt gdyby były duże.
    Sama chciałabym taką sesję, ale tu gdzie mieszkam graniczy to z cudem, nawet w mieście miałabym problem ze znalezieniem odpowiedniego miejsca:(

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.