poniedziałek, 28 grudnia 2015

Rude piękności


Sesja z Sylwią i Madzią przyniosła mi niesamowicie wiele emocji, już od samego początku, od kiedy powstał plan na te zdjęcia, nie mogłam się jej doczekać. Nie od dziś wiadomo, że fotograficy lubią piegowatych rudzielców, a jeśli chodzi o mnie to po prostu je ubóstwiam! Taka uroda, jaką mają dziewczyny, zawsze wypadnie genialnie, nieważne jakie są warunki czy też jakie są stylizacje itp. Ponadto świetnie obrabia mi się zdjęcia z moimi rudzielcami! Dlatego tym bardziej cieszyłam się na to podwojenie radości! Pomysł na te zdjęcia przyszedł w czasie, gdy robiłam zdjęcia z Sylwią nad Morskim Okiem, kiedy to miałyśmy wiele czasu na spokojne rozmowy podczas wędrówki nad Morskie. Sylwia zaczęła mi opowiadać o rudej dziewczynie, która tak jak ona pozuje w różnych sesjach i którą obserwuje od jakiegoś czasu. Gdy to usłyszałam powiedziałam "wow! musisz mi ją pokazać"! Kiedy wróciłyśmy do domu i po szybkim ogarnięciu usiadłyśmy przed komputerem, Sylwia pokazała mi tę rudzinkę. A co ja na to? "Przecież to Magda! Fotografowałam ją wczoraj w Krakowie!". Zaczęłyśmy śmiać się z tego przypadku! I w tym momencie Sylwia powiedziała: MOŻE DUET? Oj, nie musiała długo czekać bym to podłapała! Od razu napisałam do Magdy z propozycją. Zgodziła się :) Nie minęło wiele czasu, gdy dogadałyśmy termin, dosyć odległy. Przeżywałam już, że pewnie spadnie śnieg i czeka nas zimowa sesja, jednak na szczęście śniegu nie było, za to było bardzo zimno, a rudzinki miały przygotowane cudowne kreacje autorstwa Kamy Ostaszewskiej, które do najcieplejszych nie należały, jednak dziewczyny były bardzo zdeterminowane. Co my byśmy zrobiły gdyby nie grzane wino na sesji.. :P Pomogło! Od razu i humorki jakieś lepsze.. :P
W ogóle nie wiem co mam napisać konkretnie, bo tyle się działo! Było tyle różnych pomysłów, tyle różnych miejsc i wszystkiego. Totalnie nie mogłam się zdecydować na co konkretnie postawić i na czym się skupić, miałam tyle pomysłów i każdy chciałam z dziewczynami zrealizować. Ale nie da się zrobić wszystkiego (a szkoda!). Postawiłam na piękne suknie Kamy i nie żałuję. Przy sesji pomagała nam ulubiona wizażystka, Karolina, z którą zazwyczaj działamy w Warszawie, ale od jakiegoś czasu Karola mieszka w Krakowie, więc akurat! <333 W piękne kwiaty zaopatrzyła nas kochana Kasia, z którą udało nam się spędzić wieczór w Krakowie przy herbatce w towarzystwie jej córki, Zosi. Nie mogę się nadziwić temu wszystkiemu, kiedyś marzyłam by mieć na zdjęciach kwiaty, suknie, ale nie miałam takich możliwości, nie było mnie stać, nie wiedziałam skąd wziąć takie rzeczy. Teraz to rzecz praktycznie podstawowa na moich fotografiach.. a wszystko dzięki tym wspaniałym ludziom, którzy chcą dzielić się ze mną swoimi pasjami i wszystko wypożyczają mi bezinteresownie. To cudowne gesty! Które mnie rozwijają i dają tyle radości. Dziękuję za nie! :)
Sama sesja przebiegała w spokoju i w świetnej atmosferze! Jedyne co mi przeszkadzało, to tłum ludzi, który robił zdjęcia dziewczynom, wiele razy była taka sytuacja, że byłyśmy rozpraszane, a ja osobiście nie mogłam skupić się czasem na kadrowaniu czy na wcielaniu w życie swoich pomysłów, gdy ktoś stał mi za plecami. To był wielki minus! Ale Kraków ma to do siebie, że będąc na Wawelu czy obok rynku, zawsze będzie przechodził tłum turystów, nie da się tego uniknąć.. a tym bardziej w weekend i mimo, że byłam na to przygotowana, to jednak zaskoczyło mnie, że to AŻ TAK! Poza tym było bardzo sympatycznie, ze wszystkim sobie poradziłyśmy, czy to z tłumem czy to z psimi kupami czy to zimnem :D Mając taką ekipę nie da się inaczej! :)
Dziękuję dziewczyny za wspaniale spędzony czas, za wspólne efekty oraz liczę, że gdy nadejdzie jakieś ciepełko spotkamy się ponownie w tym składzie :)
A po sesji obowiązkowo ciepła herbatka i dobre, wspólne jedzonko! :)













Bukiet/bransoleta: Wianki wianeczki















Zrobiłyśmy dodatkowo drugą, bardzo szybką, serię zdjęć w sweterkach. Myślałam, że dziewczyny odpuszczą sobie tą drugą stylizację, jednak dzielnie przystąpiły do działania! Zdjęcia trwały zaledwie 5 minut, w czasie których udało nam się ustrzelić kilka portrecików. Mnie osobiście podoba się taka prostota, która tak naprawdę miała dominować w naszej sesji, jednak postanowiłyśmy poszaleć z sukniami. Następnym razem napewno postawię bardziej na minimalizm!





Modelki: Sylwia Nożyńska & Magdalena Przybyła
Wizaż: Karolina Czarnecka
Suknie: Kama Ostaszewska
Bukiet/bransoleta: Katarzyna Filiczak
Zdjęcia: Katarzyna Banaszek

8 komentarzy:

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.