środa, 2 grudnia 2015

Huśtawka


Jestem niesamowicie szczęśliwa, że mogę pisać dla Was post o tej sesji! Nie mogłam się tego doczekać, ba, nie sądziłam, że to się stanie. Bardzo mi zależało, by ta sesja doszła do skutku i na szczęście poszło po mojej myśli! Ale zacznę od początku..
Może nieliczni z Was pamiętają, że niegdyś już robiłam sesję na huśtawce (tych, którzy nie, zapraszam TUTAJ). Wtedy ekipę miałam równie wyborową co teraz! Jednak wtedy było zupełnie inaczej. Myślami nie byłam na sesji. Wtedy przechodziłam jedne z najcięższych chwil w życiu.. Nie będąc sercem podczas zdjęć, mimo, że wtedy czułam, że jestem zadowolona, z czasem przychodziły myśli "było mnie stać na więcej". Długi czas rozmyślałam. Może spróbować jeszcze raz? W innym miejscu, o innej porze roku, w innym klimacie. A przede wszystkim w innym, lepszym czasie mojego życia. Najczęściej wprowadzam swoje myśli fotograficzne w życie i tak też było tym razem. Musiałam spróbować! Choć marzyłam bardziej o typowo jesiennym klimacie - mnóstwie kolorów, liści, to wyszło trochę inaczej, bo na liście już nie zdążyłam. Ale cała reszta jest taka, jak właśnie chciałam. Wszystko zaczęło się od nowa - szukanie gałęzi, poprawki huśtawki, stylizacja i cała reszta. Teraz poszło jakoś sprawniej! Drzewo znalazło się bardzo szybko i trochę przez przypadek, jednak okazało się idealne, mimo wątpliwości czy gałąź nie jest zdecydowanie za wysoko. Huśtawka, tzn to jak szły sznury - teraz było perfekcyjnie, mój Piotrek stanął na wysokości zadania, choć bardzo go tremowało czy podoła moim wielkim oczekiwaniom i nadchodzącym fochom jeśli się nie uda :P Haha :D Odbyliśmy nawet próbę wieszania tej huśtawki na tydzień przed sesją. Już wtedy wyszło pomyślnie :)




Huśtawka/zawieszenie: Piotr Rutkowski



Cudownej sukienki, w której zakochałam się od razu, użyczyła nam do zdjęć Justyna, które kolekcjonuje takie cuda! Zazdroszczę na maxa, gdybym mogła wykorzystałabym tę sukienkę jeszcze kilka razy, a może i sama ją przymierzyła :D Uwielbiam takie klimaty sukienek, typowo romantyczne o ulubionym kolorze. Jeśli chodzi o kwiatowy wystrój zajęła się nim Gosia, z którą ostatnio wykonywałam sesje w niezwykłym wianku, już wcześniej zagadywałam Małgosię o taką huśtawkową sesję, zawsze mi się marzyło, żeby ktoś wystroił mi taką bujawkę do zdjęć, ale niestety nie znałam takiej osoby, dlatego tym bardziej się cieszę, że taka zdolna osoba, pełna miłości do kwiatów i tej pasji, pojawiła się w moim życiu, a tym większy plus, że mieszka tak blisko mnie. Gosi jak zwykle pomagał jej mąż, Grzegorz, który również okazał się być niezawodną pomocą podczas tej sesji, testował huśtawkę na samym sobie, bujał Magdę i oczywiście pomagał Małgosi. Co do modelki, Madzia to mój nowy cud. Kocham jej urodę, ale o tym to już chyba nawet nie muszę pisać, bo kto choć trochę zna moje zdjęcia, wie, że uwielbiam rudzielców z piegami. Magda zgłosiła się do mnie poprzez fan page na fb i od razu wiedziałam, że musimy coś wspólnie zrobić! A do tej sesji pasowała perfekcyjnie - jej młody wiek absolutnie pasował do tych zdjęć oraz oczywiście ta uroda. Cieszę się, że mimo odległości i kiepskich dojazdów do mojej miejscowości, Magda pojawiła się u mnie, a wszystko dzięki jej mamie, która zajęła się dojazdem i dogadywaniem ze mną wszystkich szczegółów. Mimo silnego, zimnego wiatru Magda podołała zadaniu na sto procent.



Kwiaty/przystrój: Małgorzata Pawłowska
Pomoc: Grzegorz Pawłowski











Ależ zdjęć dodałam.. :P
Było już latem, było jesienią, więc już myślę o zimie! :D Kto wie gdzie pognają moje myśli.. Jestem bardzo usatysfakcjonowana tym zdjęciowym dniem, nawet pogoda dopisała mi perfekcyjnie, wiatr rozwiał wszystkie chmury, które rano były na niebie, dlatego popołudnie było wymarzone :) Chciałabym częściej robić takie wyśnione bajki. I za tę bajkę bardzo dziękuję mojej ekipie! <333 Chciałabym jeszcze dodać, że po sesji okazało się, że pole, na którym stoi ta huśtawka należy do mojej rodziny. Niegdyś stał tam dom mojego dziadka! Jaka byłam zaskoczona!!! :D Tym samym ta sesja nabrała dla mnie jeszcze większego znaczenia i sentymentu :) Tymczasem łapcie drugą serię zdjęć z Magdą, bo portrety o zachodzie słońca musiały być!









Trochę zdjęć zza kulis :)





Modelka: Magdalena Szortyka
Huśtawka/zawieszenie: Piotr Rutkowski
Kwiaty/przystrój: Małgorzata Pawsłowska
Sukienka: Justyna Pawłowska
Pomoc: Grzegorz Pawłowski
Fotograf: Katarzyna Banaszek

4 komentarze:

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.