niedziela, 31 marca 2013

Szach-mat!


W końcu współpraca z Sarą doszła do skutku! Mijałyśmy się z wolnymi terminami prawie rok. Często też pogoda nie pozwalała nam na realizację naszych zdjęć, ale w końcu wszystko się udało i pogoda i wspólnie dobrany dzień i godzina. Nasze zdjęcia trwały zaledwie godzinkę, ale jednak na szczęście w końcu się spotkałyśmy. Współpraca z Sarą zawsze jest bardzo sympatyczna, nie dość, że prześliczna z niej modelka, to i cudowna osoba. Brakowało tylko Klaudii, siostry Sary, która zawsze nam towarzyszyła i pomagała podczas zdjęć, ale mam nadzieję, że w niedługim czasie nadrobimy to spotkanie już w pełnym składzie, tak jak zawsze :)  Na zdjęcia przyjechałam ze stoliczkiem i z szachami, nie krępowały mnie totalnie dziwne spojrzenia przechodniów, byłam naładowana taką pozytywną energią, że cały świat wręcz uśmiechał się do mnie. Nawet spotkanie nerwowej kobiety, której stanęłyśmy na drodze i wytrąciłyśmy ją tym z równowagi (ale powód!) nie zepsuło nam dobrych humorów :) Ja już wyczekuję z utęsknieniem kolejnej współpracy z Sarą, może tym razem w końcu w cieplejszych warunkach pogodowych, za każdym razem Sarka marznie na naszych spotkaniach, zawsze działamy się w zimowych warunkach. Trzeba to zmienić! :)



Pozowała: Sara Zwolińska
Foto: Katarzyna Banaszek
Sesja wykonana w dniu: 17.03.2013r.

http://www.maxmodels.pl/sarex.html
http://www.maxmodels.pl/kasiula7.html
http://www.photoblog.pl/mysighs
http://www.facebook.com/KBanaszekPhotography

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz