wtorek, 29 września 2015

Część druga


Nie minął nawet tydzień od mojej sesji z Wiktorią w Ursusie, a my już spotkałyśmy się na kolejnej! :) Powodem całego tego zdjęciowego zamieszania jest sukienka, którą wypożyczałam w wakacje od Any Louise do sesji zdjęciowej z Klaudią Wielguszewską. Miała tyle tiulu i zwiewności, że od razu pomyślałam - muszę wykorzystać ją również do sesji tanecznej! Niemal od razu pomyślałam o Wiktorii. Ta sukienka idealnie do niej pasowała! Mimo, że wycięcie miała nie po tej stronie, po której by pasowało Wiktorii - wszystko sprawdziło się idealnie. Choć oczywiście praca z sukniami przy sesjach tanecznych należy do bardziej czasochłonnych oraz wymagających więcej cierpliwości i powtórek. Jednak warto poświęcić trochę więcej uwagi sukni, bo efekty są czasem naprawdę ciekawsze i bardziej spektakularne. Na sesję miałyśmy jedyne półtorej godziny, a i Wiktoria i suknia niesamowicie mnie inspirowały, że aż smutno było mi chować aparat i kończyć te zdjęcia. Nie wiem ile razy już mówiłam jak cudownie współpracuje mi się z Wiką, ale powiem to po raz kolejny - następna prześwietna współpraca za nami! Cieszę się, że zdążyłam ją złapać tuż przed jej wylotem do Turcji, gdzie spędzi następne miesiące swojego życia i bardzo dziękuję za ten poświęcony czas! Było najlepiej na świecie <333





Dancer: Wiktoria Łaptaś
Designer: Ana Louise
Photo: Katarzyna Banaszek

3 komentarze: