poniedziałek, 28 września 2015

Opuszczony Ursus


Uwielbiam sesjować w towarzystwie Wiktorii! Nasza kolejna sesja jest totalnie inna od poprzedniej, ale bawiłam się na niej równie świetnie i równie mocno jestem zadowolona z efektów, choć to zupełnie inny klimat! Wiktoria postanowiła być tego dnia o wiele mniej delikatna, zażyczyła sobie sesję z pazurem, więc taką dostała! Od razu do głowy przyszła mi ciemna stylizacja, szpilki, ciemny makijaż i oczywiście miejsce, które nie świeciłoby delikatnością, ale mrokiem i nieporządkiem :D Niewykorzystany jeszcze Ursus od razu wpadł mi do głowy i najlepiej pasował do tego stylu. Oczywiście mnie nie zawiódł - pasował idealnie. Zawsze, gdy idę w tego typu miejsca mam milion wątpliwości - czy nikt nas nie okradnie, czy nikt nas nie wygoni, czy światło dopisze. Jednak było perfekcyjnie :) Byłyśmy jedną z trzech ekip fotograficzno-filmowych, które tego dnia postanowiły przybyć do tego opuszczonego miejsca :D Dzięki temu totalnie wyluzowałam i nie myślałam o jakichś przykrościach, które mogłyby nas spotkać. Nawet doszło do tego, że dogadywaliśmy się wspólnie, by nie wchodzić sobie w kadry i nie przeszkadzać nawzajem w pracy.
Zrobiłyśmy z Wiktorią zarówno portrety jak i zdjęcia taneczne, zupełnie jak na naszej ostatniej sesji :) Bardzo dziękuję za pomoc w stylizacji dla naszej Tinki! <3


















Dancer: Wiktoria Łaptaś
Photo: Katarzyna Banaszek

2 komentarze:

  1. Kiedy wykonywałaś zdjęcia? Skomplikowane wejście na teren?
    (Może też się skuszę ;p)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod koniec sierpnia :) Nie, bardzo łatwe! :)

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.