poniedziałek, 30 czerwca 2014

Backstage

Pięciodniowe odwiedziny Klaudii w moim domu, to już tradycja :) Rok temu identycznie spędziłyśmy czas, na sesjach oraz na innych, przyjemnych dla nas chwilach. Choć ten czas nie był moim najlepszym z racji, że bardzo bliska osoba mojemu sercu przebywała w szpitalu w bardzo poważnym stanie, to te chwile, w których mogłam przebywać z Klaudią były dla mnie bardzo ważne, stały się ukojeniem mojego bólu, który towarzyszył mi wtedy bez przerwy. Dobrze, że fotografia i nasi przyjaciele sprawiają, że możemy zapominać, choć na krótko, na bardzo krótko, o tym, co jest zadrą w sercu..
Zaczęłyśmy od długo wyczekiwanej sesji, sesji na huśtawce, przy której pomagała nam cudowna Paula Wasikowska oraz mój wspaniały chłopak, Piotrek. Kolejną sesją była seria na basenie, wizażowała Ania Rasała, z którą nie widziałam się szmat czasu! Następnie zrobiłyśmy z Klaudią dwie spontaniczne serie, przez szybę oraz słoneczną sesję na ogródku. Ostatnia sesją zdjęciową była sesja z fryzjerem, Tomkiem oraz z wizażystką, Darią, szalony kokon na głowie, który stworzył Tomek rzucał się w oczy każdemu, kto nas wtedy mijał! Z ręką na sercu - do każdej sesji trafiły mi się wybitne ekipy, cudowni ludzie z pasją, którzy do tych sesji podchodzili z ogromnym zaangażowaniem, walczyli wspólnie z nami o jak najlepsze efekty. O to chodzi w fotografii, by się tym bawić, by WSPÓŁPRACOWAĆ, żeby każda osoba z teamu dawała z siebie MAKS, nie tylko maks pracy, ale także maks z siebie, bo przecież atmosfera na zdjęciach liczy się najbardziej (bynajmniej dla mnie!). Od każdej z tych osób dostawałam to, czego zawsze oczekuję i dziękuję Wam za to najmocniej na świecie, również za te wspólnie spędzone chwile i satysfakcjonujące efekty. Przy Was się spełniam, nieważne jaki jest to czas w moim życiu, czy pomyślny, czy ciężki, jak to było właśnie wtedy.. Pasja upiększa moje życie, a ludzie, z którymi mogę się nią dzielić są kropką nad "i" tego wszystkiego. Dlatego DZIĘKUJĘ WAM!!!
Dziękuję zwłaszcza Klaudii za te wszystkie sesje, za te fotograficzne chwile i za zrozumienie tego, że to nie był mój czas, że nie zawsze umiałam być sobą, że nie umiałam udawać uśmiechu, że było mi wtedy ciężko i Ty to zrozumiałaś.. gdyby nie to.. sama wiesz. Dziękuję :* Efekty nader wszystko mnie zadowalają i satysfakcjonują!


Ciężkie chwile da się pokonać, gdy masz przy sobie właściwych ludzi z odpowiednim nastawieniem. Ja miałam to szczęście.. wiem, że to jedyny moment, gdzie chcę o tym w ogóle mówić, wspominać. Dlatego - dziękuję każdemu z osobna, kto bezinteresownie mnie wspierał słowem, gestem, wiadomością na facebooku, komentarzem, za zrozumienie osób, które czekały wtedy na obrobione zdjęcia.. bez Was, bez tego nie dałabym rady. Moja babcia napewno też by Wam za to wszystko podziękowała, dlatego dziękuję zarówno w swoim imieniu jak i w imieniu mojej babci. Zawsze się dziwiła ile czasu spędzam przed komputerem tylko po to, żeby "pokolorować" zdjęcia, a gdy wchodziła do mojego pokoju i widziała te parenaście zdjęć na ścianach, na szafkach, na półkach, na biurku mówiła "co oni ze sobą robią, jak to robią, Boże dziecko ile Ty tego masz", ceniła na swój sposób, co robimy, to, co robię. Ważne są to dla mnie wspomnienia.. zostaną mi do końca życia. I wspomnienia Waszego wsparcia. Bardzo dziękuję z całego serducha!!!

Photo: Katarzyna Banaszek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz